Znany psychiatra z Rzeszowa miał brać łapówki. Szokujące, kim byli pacjenci
Rzecznik Prokuratury Regionalnej w Lublinie prok. Beata Syk-Jankowska we wtorek, 27 stycznia poinformowała PAP, że podkarpacki psychiatra Romuald R. usłyszał jak dotąd 510 zarzutów dotyczących przyjmowania korzyści majątkowych w zamian za wystawienie fałszywych zaświadczeń lekarskich. Dzięki temu — jak ustalili śledczy — jego pacjenci mogli ubiegać się o dodatki zdrowotne. Lekarzowi grozi nawet do 10 lat więzienia. Kłopoty nie ominęły także jego pacjentów.
Znany psychiatra z Rzeszowa usłyszał już ponad 500 zarzutów. Chodzi o łapówki. Kłopoty mają też pacjenci
W toku śledztwa zarzuty wręczania łapówek psychiatrze usłyszało ponad 300 osób. Wśród nich znaleźli się zarówno czynni, jak i byli funkcjonariusze policji, straży granicznej, straży pożarnej, administracji skarbowej i służby więziennej. — Wręczone korzyści majątkowe to kwoty od kilkudziesięciu do kilkuset złotych — ujawnia prokurator Syk-Jankowska.
Obecnie status podejrzanego ma 207 osób, ponieważ część zdecydowała się dobrowolnie poddać się karze, a wobec innych prokuratura skierowała wnioski o warunkowe umorzenie postępowań. Dotychczas w sprawie zapadły 34 wyroki skazujące — osoby te, w ramach nadzwyczajnego złagodzenia kary, otrzymały kary grzywny.
Śledztwo początkowo miało zakończyć się w styczniu 2026 r., ale prokuratura zawnioskowała o jego przedłużenie o kolejne osiem miesięcy. Jak wyjaśniają śledczy, konieczne jest m.in. przeprowadzenie badań psychiatrycznych poszczególnych podejrzanych, dalsza analiza dokumentacji medycznej oraz weryfikacja danych z NFZ i ZUS dotyczących pacjentów oraz inne działania związane z weryfikacją linii obrony kolejnych podejrzanych.
O lekarzu wcześniej miało być głośno w związku z niebezpiecznym incydentem
Po zatrzymaniu w sierpniu 2023 r. Romuald R. spędził w areszcie siedem miesięcy. Później sąd zadecydował o zastosowaniu wobec niego dozoru policyjnego, poręczenia majątkowego w wysokości 100 tys. zł oraz zawiesił prawo do wykonywania zawodu lekarza.
Początkowo sprawą zajmowali się śledczy z Rzeszowa, szybko jednak została ona przejęta przez Prokuraturę Regionalną w Lublinie. Jak opisywał portal nowiny24.pl, powodem było to, że Romuald R. jako biegły sądowy wykonywał badania lekarskie i sporządzał opinie dla rzeszowskich sądów, prokuratury i jednostek penitencjarnych. Miał być też członkiem wojewódzkiego zespołu orzekającego o niepełnosprawności.
Kilka lat wcześniej, w 2018 r., o Romualdzie R. miało być głośno w związku z konfliktem drogowym. Jak opisywały lokalne media, w pewnym momencie podczas sprzeczki z innym kierowcą, obywatelem Węgier, lekarz wyciągnął legalnie posiadaną broń i oddał dwa strzały w powietrze. Po publikacjach na ten temat psychiatra miał odwiedzić jedną z redakcji i wymachiwać bronią przed jednym z pracowników, a później miał także uczestniczyć w innej kolizji drogowej.
(Źródło: Fakt.pl, nowiny24.pl, rzeszow-news.pl, PAP)








