Zapadlisko przy zamku w Człuchowie. Policja i konserwator badają zagadkę
Jak informuje Komenda Powiatowa Policji w Człuchowie, zgłoszenie o zapadlisku wpłynęło tuż przed godz. 9.00. Na miejscu okazało się, że pod zaparkowanymi autami nagle osunął się grunt. Samochody wpadły tylnymi kołami do powstałego zapadliska.
Człuchów. Tajemnicze zapadlisko i znajdujące się pod nim pomieszczenie bada policja i konserwator zabytków
Wstępne ustalenia wskazują, że pod asfaltem kryło się zamurowane pomieszczenie przypominające piwnicę. Ma ono około 2 metry głębokości! Jeden z pojazdów zdołał samodzielnie wyjechać z niebezpiecznego miejsca. Drugi — należący do gości pensjonatu Opel — wymagał już interwencji strażaków. Dzięki użyciu specjalistycznego sprzętu udało się bezpiecznie wydobyć auto na powierzchnię.
Na szczęście w całym zajściu nikt nie ucierpiał. Policjanci zadbali o zabezpieczenie terenu i bezpieczeństwo gości pensjonatu. O sprawie powiadomiono także konserwatora zabytków, który oceni, czym dokładnie jest tajemnicze podziemne pomieszczenie.
Teren wokół zapadliska został wygrodzony i pozostaje pod kontrolą służb. To wydarzenie z pewnością na długo zapadnie w pamięci mieszkańców Człuchowa — i gości pensjonatu!
Nagranie płonącego F-15 nad Kuwejtem obiega sieć. USA milczą
Ciało 25-latki na prestiżowym osiedlu w Tomaszowie Lubelskim. To zabójstwo?
Uczennica I LO w szpitalu w Austrii. Lekarze walczą o jej zdrowie
/5
Policja Człuchów
Pod jednym z pensjonatów w Człuchowie zapadła się ziemia.
/5
Policja Człuchów
Dwa auta częściowo wpadły w zapadlisko.








