Zaginięcie Nikoli Uzura. Dramatyczny apel matki: jest niebezpieczny
Nikola Uzur z Poznania zaginął w czwartek, 26 lutego. Po raz ostatni widziany był przed południem, około godziny 11. Od tamtej pory nie kontaktował się z bliskimi, nie wiadomo, co się z nim dzieje. Mama nastolatka jest załamana. Jak przekonuje, sprawa jest bardzo poważna.
Czytaj także: Wyszedł z mieszkania i przepadł. Rodzina i policja szukają 17-letniego Aleksandra
Zaginął 19-letni Nikola Uzur z Poznania
— Z wiadomości, jakie syn wysyłał swojej dziewczynie wynika, że może chcieć targnąć się na swoje życie. W przeszłości miał już trzy próby samobójcze. Ale to, co jest ważne, to że Nikola potrzebuje pomocy i może stanowić duże zagrożenie dla siebie i innych. Syn jest uzależniony od twardych narkotyków, po których staje się bardzo agresywny. To wysoki, wysportowany chłopak, który może być naprawdę niebezpieczny — mówi “Faktowi” Joanna Rękas.
Chłopak w zeszłym roku był już karany sądownie za przemoc wobec swojej dziewczyny i mamy. Wydano zakaz zbliżania się do pani Joanny, dlatego ostatnie trzy tygodnie przed zaginięciem Nikola mieszkał u babci.
— Syn musi jak najszybciej trafić na detoks i leczenie na oddział zamknięty. Zaginięcie było zgłoszone na policji na Wildzie, teoretycznie zaczęto go szukać. Ale czy go szukają? Ja naprawdę w to nie wierzę. Nie ma nigdzie żadnego ogłoszenia poza moimi, które publikuję w mediach społecznościowych — mówi mama Nikoli.
Nastolatek miał myśli samobójcze
Łukasz Paterski, rzecznik prasowy poznańskiej policji, przekazał nam, że po tym, jak w piątek, 27 lutego, wpłynęło zgłoszenie o zaginięciu, policjanci po raz kolejny wszczęli poszukiwania 19-latka.
— Już w środę było zgłoszenie zaginięcia, decyzją komendanta wszczęto alarm w jednostce, wobec czego wszyscy policjanci, nawet ci przebywający na wolnym, musieli wrócić do pracy i szukali nastolatka. 19-latek został wówczas odnaleziony na ul. Sikorskiego i przewieziony do szpitala. Stamtąd go wypuszczono, wrócił do miejsca przebywania. W piątek babcia złożyła ponownie zawiadomienie o zaginięciu, więc policjanci ponownie wszczęli alarm. Obecnie działania są intensyfikowane na rzecz odnalezienia chłopaka, będziemy też umieszczać komunikaty z wizerunkiem zaginionego na naszych stronach — mówi Paterski.
“Syn jest niebepieczny”
— Syn został w środę przewieziony na Oddział Detoksykacyjny z Pododdziałem Psychiatrii i Psychiatrii Sądowej szpitala HCP w Poznaniu, ale odmówiono przyjęcia go na oddział, mimo, że mamy skierowanie. Jak mi tłumaczono, przyjmują tam pacjentów uzależnionych głównie od alkoholu, a Nikola nie pił. Wiem od jego dziewczyny, że ostatnią osobą, jaka widziała mojego syna, jest jakiś diler. Wiem, kto to jest, kontaktowałam się z nim, ale nie chce nic powiedzieć. Ale to, co jest kluczem, to że syn jest niebezpieczny i musi trafić na oddział — mówi mama Nikoli.
Nikola ma ok. 194 cm wzrostu, jest mocnej budowy ciała, nosi okulary. W dniu zaginięcia ubrany był w czerwoną bluzę z białym napisem na środku, granatowe, prawie czarne spodnie i czarną, pikowaną kurtkę marki Pitbull.
Wszelkie informacje dotyczące zaginięcia Nikoli Uzura można przekazywać policjantom z Komisariatu na Wildzie pod numerem telefonu: 47 771 25 11 lub dzwoniąc na numery alarmowe 997 i 112.
/4
Nastolatka nie ma od 26 lutego.
/4
Chłopak może być agresywny.








