Zabójstwo w Pieszycach wstrząsnęło okolicą. Mąż zaatakował żonę podczas rozwodu
Do tragedii doszło 13 lutego 2026 r. w godzinach porannych. Jak ustalili śledczy, mężczyzna pojawił się w mieszkaniu żony, mimo że miał sądowy zakaz przebywania w tym lokalu. Para była w trakcie rozwodu, a kobieta mieszkała tam sama.
Małżeństwo w trakcie rozwodu z Pieszyc miało pokłócić się o pieniądze. Mężczyzna chwycił za nóż
Wszystko zaczęło się od kłótni o kwestie finansowe. W pewnym momencie 45-latek chwycił za nóż i zadał swojej żonie kilkanaście ciosów w okolice klatki piersiowej, szyi i rąk. Rany okazały się śmiertelne — kobieta zmarła na miejscu.
Po wszystkim mężczyzna sam zadzwonił po policję i pogotowie, jednak na ratunek było już za późno. Został zatrzymany i usłyszał zarzut zabójstwa. W prokuraturze przyznał się do winy, choć — jak podaje prokurator Mariusz Pindera — w swoich wyjaśnieniach próbował zrzucić część odpowiedzialności na żonę, twierdząc, że była wobec niego agresywna.
Za zarzucane przestępstwo aresztowanemu grozi nawet dożywocie.
Walentynki zamieniły się w tragedię. Poruszający apel męża. Śledczy ujawniają
Trzy miejsca parkingowe i nagle strzały. 20-latek z zarzutami








