Zabójstwo w Krąpielu, nie żyje 36-latka. W tym domu od dawna działo się źle
W sobotę, 28 lutego, po południu we wsi Krąpiel, około 10 km od Stargardu, pojawiły się służby ratunkowe. Pomoc wezwali świadkowie, którzy słyszeli odgłosy awantury dobiegające z jednego z domów. Było już jednak za późno. Na miejscu znaleziono ciało 36-letniej kobiety z licznymi obrażeniami.
Czytaj także: Tragedia w Elblągu. Nie żyje kobieta. Straszne, co przeszła przed śmiercią
Zabójstwo 36-latki w Krąpielu. Miała rany kłute i tłuczone
Jak poinformowała “Fakt” prok. Julia Szozda, rzeczniczka prasowa Prokuratury Okręgowej w Szczecinie, ofiara miała liczne rany kłute i tłuczone. Ciało zostało zabezpieczone do sekcji zwłok.
— Zatrzymano 41-letniego konkubenta kobiety. Usłyszał zarzut dotyczący zabójstwa, w niedzielę wieczorem sąd na wniosek prokuratury zastosował wobec niego tymczasowy areszt na okres trzech miesięcy — powiedziała. W sprawie zatrzymano jeszcze jedną osobę, ale po przesłuchaniu jako świadek została zwolniona bez postawienia zarzutów.
Podejrzany miał się znęcać nad poprzednimi partnerkami
Jak nieoficjalnie dowiedział się “Fakt”, mężczyzna w przeszłości miał znęcać się nad innymi swoimi partnerkami i z tego powodu miał odsiadywać nawet karę trzech lat pozbawienia wolności.
— Na razie nie posiadam takich informacji, ale w prowadzonym postępowaniu prokuratorzy będą wszystko sprawdzać — powiedziała nam prok. Szozda. Jeśli faktycznie okaże się, że mężczyzna był już karany, być może będzie odpowiadał przed sądem jako recydywista.
“Nie da się ratować człowieka, który nie chce ratunku”
W Krąpielu fakt, że mężczyzna stosował przemoc, nie jest jednak żadną tajemnicą.
— Nam wszystkim trudno jest uwierzyć, że osoby, które do niego trafiały, znały go z zachowania i mimo to w to brnęły. Ale uzależnienie robi swoje. Monika była osobą chorą, uzależnioną, podobnie jak jej partner. Policja starała się w ramach swoich kompetencji jej pomóc, ale nie da się ratować człowieka, który w danej chwili nie chce tego ratunku. Na rzecz swojego oprawcy zrezygnowała ze swojego dobrego, spokojnego życia, z wychowywania dzieci. Poszła śladami najbliższych — mówi nam znajoma 36-latki.
/4
@Stoją Stargard/Facebook
Nie żyje 36-letnia kobieta.
/4
@Stoją Stargard/Facebook
Zatrzymano konkubenta ofiary.








