Published On: Wed, Apr 1st, 2026
Business | 4,816 views

Wyszedł z domu i już nie wrócił. Robcio zginął po brutalnym pobiciu w Wielkich Oczach


Ta historia wciąż nie mieści się ludziom w głowach. 30 marca, przed południem, w jednym z domów niemal w sercu miejscowości rozegrał się dramat, który zakończył się śmiercią 45-latka. Mężczyzna zmarł dzień później, 31 marca. 1 kwietnia dwaj 17-latkowie usłyszeli zarzuty zabójstwa.

“Robcio” był dla matki wszystkim

Dla mieszkańców był po prostu “Robcio”. Spokojny, pomocny, niesprawiający problemów. Taki człowiek, którego każdy we wsi znał i z którym dało się żyć po sąsiedzku.

Utrzymywał się z prac dorywczych. Pomagał ludziom w gospodarstwach, nosił, naprawiał, robił to, czego akurat było trzeba. Jedna z mieszkanek wspomina, że nieraz wyciągał do niej rękę, gdy sama już nie dawała rady.

/6


– / LASKAR-MEDIA

W Wielkich Oczach rozegrał się dramat, który wstrząsnął całą miejscowością. Na zdjęciu: pani Janina i jej zamordowany syn Robert M.

/6


Laskar-Media

Pani Janina straciła syna, który był dla niej największym wsparciem.



Source link