Wyścig ze śmiercią na ulicach Raciborza. Nieprawdopodobna akcja policji
Kierowca zatrzymał się przy patrolu i powiedział, że jego matka nie daje rady oddychać. Policjanci zobaczyli ją w samochodzie. Po krótkiej rozmowie radiowóz ruszył przed volkswagenem.
Pietrowice Wielkie. Desperacka prośba o pomoc i wyścig o oddech
W minioną sobotę (4 kwietnia), ok. godz. 15.20, funkcjonariusze raciborskiej drogówki prowadzili standardowe działania w miejscowości Pietrowice Wielkie. Spokój służby przerwał kierowca volkswagena, który z piskiem opon zatrzymał się przy radiowozie. Mężczyzna był w stanie skrajnego zdenerwowania. W aucie przewoził swoją 84-letnią mamę, której stan pogarszał się z sekundy na sekundę.
Seniorka miała bardzo wysoką temperaturę i krytyczne trudności z oddychaniem. Kontakt z nią był niemal niemożliwy. Jak wynika z relacji rodziny zamieszczonej w mediach społecznościowych, sytuacja była o tyle dramatyczna, że wcześniej “pogotowie odmówiło przyjazdu do mamy, odsyłając ich do lekarza rodzinnego”.
Błyskawiczna decyzja i policyjna eskorta
Policjanci, widząc powagę sytuacji, nie tracili czasu na zbędne formalności. Po szybkim kontakcie z oficerem dyżurnym zapadła decyzja o natychmiastowym pilotażu. Rodzina pacjentki podkreśla szczególną rolę dowództwa: “Dziękujemy panu komendantowi za błyskawiczną i ludzką decyzję o użyciu radiowozu do transportu ratującego życie”.
Radiowóz z włączonymi sygnałami świetlnymi i dźwiękowymi utorował drogę, pozwalając synowi chorej kobiety na bezpieczne i szybkie dotarcie do placówki medycznej. Funkcjonariusze zadbali również o to, by lekarze na miejscu byli przygotowani na przejęcie pacjentki w trybie pilnym.
“Bez was nie byłoby jej z nami”
Finał tej historii rozegrał się na szpitalnym oddziale, gdzie lekarze potwierdzili najczarniejsze scenariusze. 84-latka trafiła na OIOM w ostatniej chwili.
Wdzięczni bliscy kobiety osobiście pojawili się w Komendzie Powiatowej Policji w Raciborzu, by uścisnąć dłonie funkcjonariuszom. W emocjonalnym wpisie dzieci uratowanej kobiety podkreśliły: “Lekarze nie mają wątpliwości – bez waszej odważnej interwencji naszej mamy nie byłoby już z nami”.
Źródło: Policja Śląska
Taksówka stanęła na pasach. W środku dramat. “Przewoził dwie kobiety”
Matka i syn zginęli na przejeździe. Mieszkańcy mówią o jednym
Dramat na Dolnym Śląsku. Przód dostawczaka znalazł się pod pociągiem. Lądował śmigłowiec LPR








