Wypadek w centrum Sieradza. Porsche roztrzaskało przystanek autobusowy
Jak ustaliła policja z Sieradza 31-letni mieszkaniec powiatu sieradzkiego, prowadzący osobowe Porsche, stracił panowanie nad autem. Samochód najpierw uderzył w słup energetyczny, przewrócił się na bok, a potem zatrzymał się na przystanku autobusowym. Na szczęście nikomu nic się nie stało — kierowca był trzeźwy i miał prawo jazdy.
Zniszczony przystanek i roztrzaskane Porsche w centrum Sieradza
Na ul. Wojska Polskiego błyskawicznie pojawiły się dwa zastępy straży pożarnej z Jednostki Ratowniczo-Gaśniczej w Sieradzu, policja oraz pogotowie energetyczne. Strażacy musieli usuwać przewrócony słup i zabezpieczać uszkodzony przystanek, który — jak podkreślają świadkowie — mógł być w chwili zdarzenia zajęty przez osobę oczekującą na autobus. Na szczęście nikt nie ucierpiał.
Uszkodzenie infrastruktury wymusiło interwencję energetyków, którzy przez kilkadziesiąt minut zabezpieczali teren i dokonywali niezbędnych napraw. Na odcinku ul. Wojska Polskiego przez kilka godzin występowały utrudnienia.
Internauci szeroko komentujący zdarzenie na lokalnych stronach informacyjnych twierdzą, że kierowca od samego rana jeździł bardzo szybko po mieście, brawurowo wyprzedzając inne samochody. Po wypadku miał opuścić auto i odejść z miejsca zdarzenia, ale po kilkunastu minutach powrócił pod rozbite Porsche.
Mężczyzna ginie w studni pod Poddębicami. Policja bada sprawę
Zgotował swoim najbliższym piekło. Niewiarygodne, co zrobił 57-latek
Zobaczyli na monitoringu koszmarne sceny. Od razu złapali za telefon
/2
KPP Sieradz / Materiały policyjne
Luksusowe Porsche staranowało przystanek w Sieradzu.
/2
KPP Sieradz / Materiały policyjne
Luksusowe Porsche staranowało przystanek w Sieradzu.








