Wypadek na autostradzie A2. Bus wleczony przez ciężarówkę przez dwa kilometry
W piątek, 13 lutego, około godz. 22:00, na autostradzie A2 w kierunku Warszawy, w rejonie MOP Baranów, doszło do groźnego wypadku. Z ustaleń śledczych wynika, że samochód dostawczy uderzył w tył naczepy ciężarowej, która jechała przed nim.
Zobacz także: Fałszywe zeznania po wypadku na Pomorzu. Policja szybko ustaliła prawdę
Baranów. Groźny wypadek na autostradzie A2. Bus miał być wleczony przez dwa kilometry
Siła zderzenia była na tyle duża, że bus nie zatrzymał się od razu. Jak informuje “Miejski Reporter”, po zderzeniu bus miał być wleczony przez ciężarówkę przez około dwa kilometry, zanim kierowca zestawu zorientował się, co się stało.
Sytuację dodatkowo skomplikował fakt, że kierowca pojazdu ciężarowego — choć wyczuł uderzenie — mylnie uznał, że doszło do uszkodzenia opony. Zdecydował się dojechać do najbliższego parkingu MOP Baranów, znajdującego się około 2,5 km dalej, by dopiero tam sprawdzić stan naczepy. Dopiero dzięki alarmowi innych kierowców odkryto, że za naczepą znajduje się wleczony bus.
Kierowca busa zasnął za kierownicą?
Na miejscu błyskawicznie pojawiły się służby ratunkowe — straż pożarna, zespoły medyczne i policja. Strażacy musieli dostać się do wnętrza pojazdu dostawczego, którego kierowca i pasażer doznali obrażeń. Ostatecznie obydwie ranne osoby zostały przewiezione do szpitala. Kierowca tira wyszedł z tej sytuacji bez obrażeń.
Policjanci wyjaśniają okoliczności wypadku. Wstępne ustalenia wskazują, że kierujący busem mógł zasnąć za kierownicą i w ten sposób doprowadzić do zderzenia.
Zobacz także: Dramatyczna noc pod Tarnowem. Pięcioro młodych ludzi trafiło do szpitala
(Źródło: Miejski Reporter)
/4
OSP Wiskitki / Facebook
W piątek, 13 lutego, około godz. 22:00, na autostradzie A2 w kierunku Warszawy, w rejonie MOP Baranów, doszło do groźnego wypadku.
/4
OSP Wiskitki / Facebook
Z ustaleń śledczych wynika, że samochód dostawczy uderzył w tył naczepy ciężarowej, która jechała przed nim.








