Wypadek balonu nad Zieloną Górą. Zginęła utalentowana pilotka Jagoda Gancarek
— Jesteśmy wstrząśnięci tragedią z udziałem balonu Aeroklubu Ziemi Lubuskiej, do jakiej doszło dziś w Zielonej Górze. W wyniku wypadku zginęła utalentowana, młoda, ale już doświadczona pilotka, członkini AZL, która z koleżanką w ubiegłym roku zajęła pierwsze miejsce na XI Balonowych Mistrzostwach Kobiet w Nałęczowie — napisał Sebastian Ciemnoczołowski, marszałek województwa lubuskiego. — Dziś łączymy się w bólu z bliskimi naszej Mistrzyni — dodał w internetowym wpisie zaraz po dramatycznym wypadku.
Jagoda zginęła podczas lotu balonem
“Nasza Jagódka”, tak mówią o 28-latce w Zielonej Górze. Pochodziła z Małopolski, z niewielkiej, urokliwej wsi w powiecie tarnowskim. Do Zielonej Góry Jagoda przyjechała w 2022 r. — Zrobiłam tutaj kurs instruktorski na samoloty i zostałam — wspominała w jednym z wywiadów. Na pomysł latania wpadła w drugiej klasie liceum. — Kończyłam szkołę muzyczną i stwierdziłam, że trzeba znaleźć sobie jakiś zawód, szukałam jakiejś pasji z dzieciństwa, czegoś czym mogłabym się zająć — opowiadała. — Nie chciałam siedzieć za biurkiem, więc padło na lotnictwo — mówiła.
Padło na szybowce, które doradził jej tata. Miała wtedy zaledwie 18 lat. Później zrobiła licencję samolotową, zaczęła szkolić przyszłych pilotów. Miłością do balonów zaraził ją kolega. — Zapytał, czy nie chcę wziąć udziału w zawodach razem z nim — wspominała. Przez kilka lat latali razem, aż Jagoda postanowiła zrobił własne uprawnienia. W ubiegłym roku po raz pierwszy wystartowała w zawodach balonowych i od razu zajęła pierwsze miejsce.
Latanie to była pasja Jagody Gancarek
Balon z trzema kobietami w koszu wystartował w poniedziałek, 9 marca o godz. 6.30 z lotniska Aeroklubu Ziemi Lubuskiej. Tuż przed godz. 8 balon zahaczył o wieżowiec. “Widziałam to zajście z okna swojego domu. Balon przeleciał nad moim osiedlem dość nisko. Poleciał kawałek za szpital, nagle zauważyłam, że nieco uszło z niego powietrze, po tym na kilka sekund uniósł się, porządnie zachwiało koszem, w którym byli ludzie i opadł. Po 10 minutach nad miejscem zaczął krążyć śmigłowiec ratunkowy i już wtedy pomyślałam, że coś się stało strasznego” — opisywała jedna z mieszkanek Zielonej Góry.
Balon zahaczył o budynek na ul. Krzywoustego. Jagoda wypadła na dach. Obrażenia były tak poważne, że jej życia nie udało się uratować. — Jesteśmy zdani na kierunek wiatru i tylko możemy sterować góra – dół. Czasami wiatr się kończy i zostaje nam odchylenie prawa – lewa. Wtedy zaczynają się komplikacje — tak o lataniu balonem opowiadała Jagoda.
Klub wstrząśnięty śmiercią utalentowanej Jagody
Informację o śmierci Jagody Gancarek potwierdził w poniedziałkowe południe Aeroklub Ziemi Lubuskiej. “Z ogromnym smutkiem zawiadamiamy o tragicznej śmierci naszej koleżanki, pilotki Aeroklubu Ziemi Lubuskiej, Jagody Gancarek” — poinformował klub.
“Jagoda realizowała swoje pasje jako instruktorka samolotowa. Latała też jako pilotka samolotów przeciwpożarowych. Miała duże doświadczenie lotnicze i tym doświadczeniem dzieliła się z innymi” — wspominali Jagodę koledzy. “Będziemy ją pamiętać za pasję i serdeczność, a przede wszystkim za szeroki uśmiech i miłość do latania. Jej zaangażowanie i lotniczy entuzjazm napędzał również nasze działania” — dodali.
/11
Aeroklub Ziemi Lubuskiej/Facebook
Jagoda Gancarek była mistrzynią Polski w lotach balonowych kobiet.
/11
Jagoda latała od 10 lat.








