WOŚP pomaga wrócić do zdrowia. Historia Kuby porusza i inspiruje
— W wieku trzech lat zaczęły się problemy z nerkami. Oddałam mu swoją. Jesteśmy po przeszczepie rodzinnym — opowiada “Faktowi” mama Kuby, Magdalena Karczewska.
— Na początku tylko wspierałem zbieranie — przyznaje Kuba. — Po dializach moje nogi zaczęły się wykrzywiać. Brak mikro i makroelementów po roku dializ zrobił swoje, i moje kości tego nie wytrzymały. Mimo to chciałem zbierać do puszki. W 2018 r. mieszkańcy Świecia (woj. kujawsko-pomorskie) przychodzili pod klatkę schodową mojego bloku, by wrzucić mi do puszki pieniądze — wspomina Kuba Karczewski (22 l.). Wtedy udało mu się zebrać ponad 3 tys. zł.
WOŚP w Świeciu. Jakub i jego mama wychodzą na ulice
— W tym roku, razem z mamą, wyjdziemy już na ulice. Idąc powoli, będziemy zbierać datki — planuje. — Spłacam mój dług wobec Orkiestry. Kiedyś mi pomogli. Teraz ja chcę grać z nimi — mówi Kuba.
Jakub i jego mama udzielają się w różnych akcjach prozdrowotnych, np. promują transplantacje. — Pamiętam, kiedy Kubuś leżał w szpitalu. Oglądał “Światełko do nieba” przez okno. Mówił: mamo, ja też będę zbierał dla Orkiestry — wspomina jego mama.
Osiągnął to, co planował. Jest przykładem dla innych, że trzeba wierzyć, czynić starania i nie poddawać się w walce o zdrowie. Z pomocą nowych metod, nad którymi codziennie pracuje medycyna, można bowiem wiele zdziałać.
Marznący deszcz utrudnia życie na południu. Strażacy apelują o rozwagę
Tragiczny wypadek w sylwestra. Sztab WOŚP szykuje wzruszający gest
Nie żyje prof. Andrzej Januszajtis, legenda Gdańska. „Tej straty nie da się zastąpić”
/4
Marek Dembski, P.F. Matysiak / newspix.pl
Kuba — dzielny wolontariusz ze Świecia.
/4
Marek Dembski / –
Mama Kuby od początku go wspiera.








