Ustka. Funkcjonariusz SOP podejrzany o zabójstwo dziecka. Nowe fakty
W poniedziałkowy wieczór, 26 stycznia, ciszę na osiedlu przy ul. Bałtyckiej w Ustce przerwał rozdzierający krzyk kobiety. Jeden z mieszkańców wezwał policję. Kiedy na miejsce przyjechali mundurowi i weszli do mieszkania, z którego dochodziły przerażające odgłosy, zobaczyli koszmarny widok.
Ustka. Funkcjonariusz SOP podejrzany o zabójstwo córeczki
W mieszkaniu było pełno krwi, a 44-letni Piotr K. atakował nożem swoich najbliższych. Sąsiadowi, który jako pierwszy przybiegł z pomocą nie udało się obezwładnić rosłego, rozjuszonego mężczyzny. Piotr K. został obezwładniony dopiero przez funkcjonariuszy policji. Ratownicy przez blisko godzinę walczyli o życie 4-letniej Anielki, córki napastnika. Niestety, dziewczynka zmarła. Jej mama i dziadkowie trafili do szpitala. Starszy syn pary zdołał uciec z mieszkania w chwili ataku. Doznał jedynie lekkich obrażeń.
Piotr K. został zatrzymany. Prokuratura postawiła mu zarzut zabójstwa dziecka oraz usiłowania zabójstwa kilku członków rodziny.
Co pchnęło Piotra K., zasłużonego funkcjonariusza Służby Ochrony Państwa, do sięgnięcia po nóż i zaatakowania swojej najbliższej rodziny? Z relacji znajomych pary wynika, że był oddanym, kochającym ojcem i mężem. Para chętnie dzieliła się w mediach społecznościowych zdjęciami z rodzinnych wypraw. Wyglądali na nich na bardzo szczęśliwych.
Zobacz także: Piotr K. pod silną ochroną w prokuraturze. Cisza podczas przesłuchania
Zbrodnia w Ustce. Co działo się w rodzinie Piotra K.?
“Fakt” dotarł do osoby z bliskiego otoczenia pary. Z relacji naszej rozmówczyni wynika, że sąsiedzi małżeństwa są w szoku, ponieważ nigdy nie słyszeli żadnych odgłosów awantur dochodzących z mieszkania Piotra i Malwiny. Okazuje się jednak, że para od dawna mierzyła się z poważnym problemem.
— Ich synek Olek cierpi na autyzm i wiotkość mięśniowo-więzadłową [hipermobilność stawów — red.]. Piotr i Malwina założyli nawet zbiórkę na jego leczenie i terapię — mówi nasza rozmówczyni, która prosi o zachowanie anonimowości.
Jak udało nam się ustalić, Piotr K. wraz z małżonką w opisie zbiórki zwracali się z prośbą do internautów o przekazywanie 1,5 proc. z podatku na rzecz ich synka.
“Jesteśmy rodzicami 5-letniego Olka, który ma autyzm dziecięcy. Trudno było pogodzić się z diagnozą, którą usłyszeliśmy. Wiedzieliśmy jednak, że trzeba działać i, że musimy zrobić wszystko, by zapewnić mu odpowiednie leczenie i terapię… Nasza walka trwa. Niestety kolejne wizyty i konsultacje lekarskie, terapia, zajęcia ze specjalistami kosztują” — czytamy w opisie zbiórki.
Funkcjonariusz SOP z wieloletnim stażem
Piotr K. to 44-letni funkcjonariusz Służby Ochrony Państwa ze Słupska. W formacji służy od 23 lat. W przeszłości brał udział w misjach zagranicznych, m.in. w Iraku i Afganistanie. Był odznaczony i oceniany jako doświadczony i sprawdzony funkcjonariusz. Na co dzień mieszkał z rodziną w Warszawie. Ostatnie badania okresowe — w tym psychologiczne — przeszedł w październiku 2025 r. i został dopuszczony do dalszej służby. Do Ustki przyjechał z rodziną na ferie. W chwili zdarzenia przebywał na urlopie. Funkcjonariusz został zawieszony. Wobec niego wszczęto procedurę wydalenia ze służby.
Sąd Rejonowy w Słupsku zastosował w czwartek tymczasowe aresztowanie na trzy miesiące wobec 44-latka. Piotr K. zostanie osadzony w Areszcie Śledczym w Słupsku.
Zobacz także: “Zabił swoje dziecko”. Piotr K. przesłuchany, prokurator ujawnia pierwsze szczegóły
/7
Gryń Przemysław / newspix.pl
26 stycznia 44-latek miał się rzucić z nożem na swoich najbliższych.
/7
Mariusz Jasłowski / –
4-letnia Anielka nie przeżyła ataku.








