Tych grzechów nie odpuści zwykły ksiądz. Wielu wiernych nie ma o tym pojęcia
Dziś ks. Wojciech Grzesiak jest proboszczem parafii św. Michała Archanioła w Rybniku. Był księdzem rzymskokatolickim, ale po zawieszeniu go przez arcybiskupa przeszedł do Katolickiego Kościoła Narodowego. Ma żonę i rodzinę. Lata temu zrobił specjalizację ratownika medycznego i na co dzień pracuje też w pogotowiu. Wyjaśnia, jak działa kościelne prawo w sprawie rozgrzeszenia.
Bez żalu i postanowienia poprawy nie ma rozgrzeszenia
Jak tłumaczy ks. Wojciech Grzesiak, podstawowym warunkiem ważnej spowiedzi jest żal za grzechy i postanowienie poprawy.
— Jeśli ktoś przychodzi do spowiedzi, ale mówi wprost, że nie zamierza zmienić swojego postępowania, ksiądz nie może udzielić rozgrzeszenia — wyjaśnia ks. Wojciech Grzesiak. — Przykład? Para żyjąca razem bez ślubu, która deklaruje, że nie zamierza zmienić swojego stylu życia. W takiej sytuacji, według prawa kanonicznego, nie ma podstaw do rozgrzeszenia, ponieważ penitent trwa w grzechu i nie chce z niego zrezygnować.
Podobnie wygląda sytuacja osób rozwiedzionych, które weszły w nowe związki i nie zamierzają z nich zrezygnować. W prawie kanonicznym mówi się o tzw. trwaniu w grzechu strukturalnym.
Grzechy zarezerwowane. Nie każdy ksiądz może rozgrzeszyć
Są jednak także takie czyny, których rozgrzeszenie jest zarezerwowane wyższej władzy kościelnej — biskupowi diecezjalnemu lub nawet Stolicy Apostolskiej.
Do najpoważniejszych należą m.in.: znieważenie Najświętszego Sakramentu, przemoc wobec papieża, udzielenie święceń biskupich bez zgody papieża, naruszenie tajemnicy spowiedzi przez księdza, tzw. solicytacja, czyli nakłanianie penitenta w konfesjonale do czynów przeciwko szóstemu przykazaniu.
— W takich przypadkach zwykły spowiednik nie może samodzielnie udzielić rozgrzeszenia. Sprawa musi zostać przekazana odpowiedniej władzy kościelnej — z zachowaniem tajemnicy spowiedzi — dodaje ks. Grzesiak.
Jak podkreśla ks. Grzesiak, w prawie kanonicznym aborcja również była grzechem, którego odpuszczenie zarezerwowane było biskupowi diecezjalnemu lub kapłanowi przez niego wyznaczonemu. — Teoretycznie penitent powinien zostać skierowany do księdza mającego specjalne upoważnienie od biskupa — tłumaczy duchowny.
Obecnie w wielu diecezjach takie uprawnienia ma większość księży, jednak formalnie jest to przykład grzechu objętego szczególną procedurą.
Automatyczna ekskomunika
Duchowny wskazuje także na przypadki tzw. ekskomuniki latae sententiae, czyli kary, która następuje automatycznie z mocy samego prawa.
Może ją zaciągnąć m.in.: osoba, która formalnie dokonała apostazji (dobrowolne porzucenie wiary chrześcijańskiej oraz wystąpienie z Kościoła katolickiego), duchowny, który zawarł związek małżeński, biskup, który wyświęcił innego biskupa bez zgody papieża, osoba, która dopuściła się poważnego znieważenia Najświętszego Sakramentu.
— To nie zawsze oznacza utratę wiary. Część osób po apostazji nadal uważa się za wierzących, ale nie pozostaje w jedności z Rzymem — zaznacza ks. Grzesiak.
Spowiedź jako akt prawny?
— W KoÅ›ciele rzymskokatolickim rozgrzeszenie ma charakter jurydyczny — ksiÄ…dz wypowiada formułę: “Ja odpuszczam Tobie grzechy”. Oznacza to dziaÅ‚anie w imieniu KoÅ›cioÅ‚a i w jednoÅ›ci ze StolicÄ… ApostolskÄ… — dodaje ks. Wojciech Grzesiak.
W innych tradycjach chrześcijańskich — jak prawosławie — spowiedź ma bardziej charakter modlitwy błagalnej, w której kapłan prosi Boga o miłosierdzie dla osoby spowiadającej się.
Prawo kanoniczne bywa skomplikowane i dla wielu wiernych niezrozumiałe. Jak przyznaje rozmówca, temat grzechów zarezerwowanych i ekskomuniki to jedna z jego najbardziej zawiłych części.
Grzechy, których nie można rozgrzeszyć. Kościół stawia sprawę jasno: te czyny są szczególne
/3
123RF, Dawid Markysz/Edytor
Czy każdy grzech można odpuścić w konfesjonale? Ks. Wojciech Grzesiak z Rybnika wyjaśnia.
/3
– / Deprecated_123RF
Spowiedź to ważna rzecz dla katolików.








