Published On: Sun, Mar 15th, 2026
Business | 3,890 views

Trójmiasto żegna Krzysztofa Galińskiego. Poruszające słowa na pogrzebie


“No i umarłem, trochę mi żal — Gal”. Od tych słów rozpoczyna się “mowa pożyciowa” Krzysztofa “Gala” Galińskiego odczytana podczas piątkowej ceremonii pogrzebowej na Cmentarzu Komunalnym w Sopocie. W dalszej części zmarły działacz wyjaśnił, dlaczego zdecydował się ją napisać.

Sopot. Ostatnie pożegnanie Krzysztofa Galińskiego. Odczytano jego “mowę pożyciową”

W sumie na tym mógłbym zakończyć.cJednak plusem śmierci takiej jak moja (a nie w wyniku zawału czy wypadku) jest otrzymanie czasu na pokrzątanie, pozamykanie przynajmniej części swoich spraw, w tym na próbę udziału w swoim funeralnym ,,projekcie” . Chciałem to wykorzystać.

Wiele, wiele lat temu, po pogrzebie kumpla, postanowiłem, że na moim pogrzebie nie będę chciał żadnej mowy oprócz własnej; wiem, być może trąci bufonadą. Co prawda, podczas pandemii naszły mnie wątpliwości; wyobraziłem sobie bliską mi osobę, samotną, czytającą moją mowę do zdziwionego pana grabarza i była to bardzo, bardzo przygnębiająca wizja.

Zostawiając po sobie mowę pożyciową dla znajomych trzeba się wykazać pewną dozą optymizmu, wierząc, że będzie dla kogo ten tekst odczytać. To oczywiście nie wiąże się z przekonaniem, że mam coś niesamowicie odkrywczego do przekazania, to jedynie przeświadczenie, że być może nie dawałem za życia zbyt dużo dowodów wdzięczności za dar Waszego towarzystwa — robię to teraz

— wyjaśnił Krzysztof Galiński.

W swojej mowie pożegnalnej podkreślił też, że przez całe życie miał szczęście do ludzi.

(…) Byłem szczęściarzem, jeśli chodzi o ludzi, których spotkałem. Ta ogromna masa Waszych niesamowitych osobowości, często skomplikowanych, złożonych, ale jak najbardziej pozytywnych czyniła moje życie lepszym, łatwiejszym, ciekawszym.

Nigdy nie doświadczyłem czegoś, co można by było nazwać dojmującym poczuciem krzywdy, a jeśli nawet pojawiły się tego drobne przebłyski, to życie bardzo szybko to weryfikowało. Mam też nadzieję, że sam nie byłem dla nikogo tego powodem. Jeśli tak, to jest dobra okazja, by mi wybaczyć

— przekazał zmarły działacz.

Zobacz także: Członek zespołu Perfect trafił do domu w Skolimowie. Potrzebuje specjalnej pomocy

“Bądźcie dla siebie dobrzy”

/4


Sawomir Kamiński / Deprecated_AGENCJA Wyborcza .pl

Trójmiasto pożegnało w piątek (13 marca) Krzysztofa “Gala” Galińskiego, jednego z najbardziej aktywnych działaczy podziemia w latach 80.

/4


TVP3 Gdańsk/TVP

“Gal” od dawna zmagał się z nowotworem trzustki, a swoje ostatnie miesiące spędził w hospicjum.



Source link