Tragedia w Trzebnicy. Drzewo spadło na 19-latka, jest wyrok
To miał być zwykły dzień, 5 października 2021 r. Błażej wracał przez park w Trzebnicy (woj. dolnośląskie). Nie dotarł do domu. — Nagle urywała mi się pamięć — mówił przed sądem. — Pierwsze, co kojarzę z tamtych chwil, to otwarcie oczu w karetce.
Zwykły spacer zamienił się w wyrok na całe życie
Na 19-latka runęło spróchniałe drzewo. Diagnoza była druzgocąca: uraz wielonarządowy i poważne uszkodzenie rdzenia kręgowego. Miesiąc spędził na intensywnej terapii, kolejne miesiące na rehabilitacji. Dziś porusza się na wózku.
— Syn od wysokości mostka nie czuje nic. To inwalidztwo do końca życia — mówiła jego matka.
Jeszcze chwilę wcześniej miał plany: zdał maturę, zrobił prawo jazdy, chciał wyjechać do Irlandii i kontynuować naukę. W jednej sekundzie wszystko się skończyło.
Dziś jego codzienność to walka o samodzielność. — Nawet proste rzeczy wymagają ogromnego wysiłku. Wstanie rano i wyjście na zakupy to dla mnie wyzwanie — mówi Błażej.
Koszty leczenia są ogromne. Rodzina wydała już niemal 200 tys. zł na rehabilitację. Miesięczna renta wynosi zaledwie 2 tys. 400 zł.
Sąd nie miał wątpliwości
Sąd nie miał wątpliwości, że tej tragedii można było uniknąć. Uznał, że odpowiedzialność ponosi urzędnik nadzorujący zieleń miejską, Szczepan G. Według sądu wiedział o złym stanie drzew, miał zgodę na ich usunięcie i był informowany o zagrożeniu.
On sam w trakcie procesu nie przyznał się do winy, nie okazał skruchy i tłumaczył swoje działania m.in. okresem lęgowym ptaków.
Sąd jednak jasno dał jednak do zrozumienia, że w tej sprawie najważniejsze było bezpieczeństwo ludzi.
— To była totalna ignorancja — określiła zaniechania oskarżonego sędzia Paulina Krzemińska.
Wyrok jest nieprawomocny
18 marca zapadł wyrok: 6 miesięcy więzienia w zawieszeniu na 2 lata oraz 500 tys. złotych zadośćuczynienia dla Błażeja. Wyrok jest nieprawomocny.
Dla młodego mężczyzny to ważny moment, choć żadna decyzja sądu nie cofnie czasu.
— Czuję, że sprawiedliwość istnieje — powiedział po rozprawie dziennikarzowi Radia Eska. — Ale to, co się stało, wpływa na moje życie każdego dnia.
“Z każdym dniem jest lepiej”. Po wypadku Dominik wybudził się ze śpiączki
Pasażerka straciła nogę po potrąceniu przez autobus. Pilny apel policji
Prognoza pogody w Polsce zaskoczy. To koniec stabilnej aury. Deszcz wraca!
/3
fundacjamocpomocy.pl
Błażej przed tragedią. 19-latek miał plany, marzenia i całe życie przed sobą.
/3
Street View/Google Maps
Park im. Marii i Lecha Kaczyńskich w Trzebnicy. To właśnie w tym miejscu runęło spróchniałe drzewo.








