Tragedia w Mąkolinie. Troje nastolatków reanimowano. Nie żyje 14-latka
W poniedziałek, 9 marca, około godz. 19.30 płocka policja otrzymała zgłoszenie o niebezpiecznym wypadku. Doszło do niego w miejscowości Mąkolin.
Kiedy we wskazane miejsce przyjechały służby, ich oczom ukazał się wrak BMW, leżący na dachu. Samochód miał również zmiażdżony tył.
Na miejsce wezwano łącznie siedem zastępów, czyli około 30 strażaków. Okazało się, że samochodem podróżowało pięć osób. Wszyscy byli nastolatkami. Wobec trójki podjęto akcję reanimacji krążeniowo-oddechowej. Sytuacja była bardzo dynamiczna
— informuje “Fakt” asp. Rokicki ze stanowiska kierowania PSP w Płocku.
Śmierć prokuratora Jerzego Hopa i jego syna. “Wszystko stracił, łącznie z twarzą”
Podjęto akcję reanimacyjną. Zmarła 14-latka
Niestety, jak przekazują służby, w trakcie reanimacji zginęła 14-letnia dziewczynka. Z kolei pozostali uczestnicy wypadku wymagali natychmiastowej pomocy.
Śmigłowcami LPR zabrano kolejne dwie osoby, które wcześniej reanimowano. Chodzi o chłopaka i dziewczynę w wieku 16–17 lat. Zostali oni przetransportowani kolejno do szpitala w Płocku oraz w Warszawie. Ich obrażenia zagrażają życiu.
— dodaje w rozmowie z “Faktem” podkom. Monika Jakubowska, oficer prasowy płockiej policji.
Pozostali dwaj nastolatkowie doznali lekkich obrażeń. Mowa o 17-letnim pasażerze i 18-letnim kierowcy. Mimo wszystko karetki przewiozły ich do szpitala w Płocku i w Sochaczewie.
Tragiczna historia młodej pacjentki. Lekarz przed sądem
Dlaczego BMW dachowało?
Ze wstępnych ustaleń wynika, że kierowca BMW stracił panowanie nad samochodem podczas pokonywania łuku, a następnie wypadł z drogi wprost do rowu. Auto ostatecznie dachowało.
Policyjna hipoteza mówi, że osoby z najcięższymi obrażeniami, w tym zmarła 14-letnia dziewczynka, siedziały z tyłu pojazdu. Na zdjęciach widać, że jest on niemalże zmiażdżony.
Badania wykazały, że w momencie wypadku 18-letni kierowca był trzeźwy. Zostanie mu jednak pobrana krew do dalszych badań.
W Mąkolinie cały czas pracują strażacy, policjanci i prokuratorzy. Zabezpieczanie miejsca wypadku będzie trwało co najmniej do północy.
Mama sześcioletniego Filipka prosi o wsparcie. Polska medycyna bezradna
/2
KMP w Płocku/Materiały policyjne
Kierowca najpewniej stracił panowanie nad autem na łuku.
/2
KMP w Płocku/Materiały policyjne
BMW jest niemal w pełni zmiażdżone.








