Tragedia pod Wieliczką. Eryk zginął z dwoma kolegami. Opłakujago kibice
Do tragedii doszło w nocy z 28 na 29 sierpnia w miejscowości Siercza, niedaleko Wieliczki. Według wstępnych ustaleń śledczych samochód poruszał się z prędkością ponad 100 km/h, a najprawdopodobniej kierował nim 16-letni chłopak, który bez zgody rodziców wziął lexusa z domu. W pojeździe znajdowali się również dwaj jego koledzy, obaj o rok młodsi.
W sprawie prowadzone jest śledztwo pod nadzorem prokuratury.
Siercza: tragiczny wypadek nastolatków. Lexus stanął w ogniu
Na Facebooku pojawił się poruszający wpis społeczności kibiców małopolskiej Cracovii, która pożegnała jednego z chłopców – Eryka. Był on od lat związany z klubem i wychowywał się w rodzinie o silnych tradycjach kibicowskich.
“Wśród ofiar tej tragedii był Eryk – chłopak wychowany w biało-czerwonej rodzinie, od najmłodszych lat obecny na trybunach Sektora Rodzinnego. To właśnie tam stawiał swoje pierwsze kibicowskie kroki, tam uczył się pasji, którą żyjemy wszyscy” — napisano we wpisie.
Społeczność kibiców wspomniała również o tradycjach rodzinnych, które od lat były związane z klubem. “Każdy z nas z Wieliczki pamięta obraz Jeepa z powiewającymi biało-czerwonymi szalikami, który stał się symbolem dnia meczowego. To właśnie tak ojciec Eryka od dziesiątek lat celebrował mecze, a Eryk, wraz z rodziną, jechał wtedy wspierać swój ukochany klub” — czytamy w emocjonalnym wpisie.
Zobacz także: Koszmar w Gdańsku. Z auta zostały strzępy. W środku czterech nastolatków
/4
KPP Wieliczka / Materiały policyjne
Auto zjechało z drogi, uderzyło w betonowy przepust i stanęło w płomieniach.
/4
KPP Wieliczka / Materiały policyjne
Na miejscu działały trzy zastępy straży pożarnej, ratownicy medyczni oraz policja, jednak na ratunek było już za późno.