Published On: Sat, Mar 28th, 2026
Business | 3,010 views

Śmierć Joanny i jej syna poruszyło Czechowice-Dziedzice. Sąsiedzi w szoku


Przypomnijmy, w piątek rano policja wszczęła pilne poszukiwania, bo — jak wynikało z komunikatu — istniało “realne zagrożenie życia”. Chwilę wcześniej na komendę zgłosił się zrozpaczony mąż kobiety. Błagał o pomoc. Jego żona i syn mieli wyjść z mieszkania przy ul. Krzanowskiego dzień wcześniej ok. godz. 23.00. Funkcjonariusze, strażacy, psy tropiące, drony wyposażone w kamery termowizyjne, quady — blisko sto osób przeczesywało teren, bo każda minuta mogła decydować o życiu.

Buty na brzegu i kurtka. Dramatyczny finał akcji

Nadzieja trwała tylko kilka godzin. Wczesnym popołudniem w piątek (27 marca) sytuacja zmieniła się dramatycznie. Przypadkowy przechodzień nad stawem “Maciek” zauważył na brzegu porzucone buty i kurtkę. Chwilę później strażacy potwierdzili najgorsze: na wodzie unosiło się ciało kobiety. Wezwano specjalistyczną grupę nurkową, by przeszukać zbiornik. Około godziny 14.40 sonar wskazał ciało zaginionego nastolatka.

/7


OSP Czechowice, OSP Dziedzice, Aleksandra Ratajczak-Mańka/Fakt.pl, Materiały policyjne

Joanna i Witold nie żyją. Dramat rodziny z Czechowic-Dziedzic. Sąsiedzi rzucają nowe światło na tragedię.

/7


Aleksandra Ratajczak-Mańka / Fakt.pl

Rodzina wprowadziła się na os. Krzanowskiego zaledwie 1 marca.



Source link