śledztwo po śmierci 15-letniego harcerza. Akt oskarżenia coraz bliżej
Dominik miał przepłynąć nocą fragment jeziora i rozpalić ognisko na drugim brzegu. Był w mundurze i ciężkich butach. Opiekunowie asekurowali go nie z łodzi, a z pomostu. Gdy 15-latek zniknął pod wodą, nie byli w stanie dotrzeć na czas i go uratować. Chłopiec utonął. Policja zatrzymała 21-letniego dowódcę i 19-letniego ratownika z obozu, na którym przebywał nastoletni harcerz. — Śledczy ustalili, że chłopiec nie był asekurowany z łodzi i nie zachowano w tym przypadku podstawowych zasad bezpieczeństwa — mówiła w lipcu 2025 r. podinsp. Iwona Liszczyńska z wielkopolskiej policji.
Wilcze. Śmierć harcerza Dominika na obozie. Utonął w jeziorze
Obaj mężczyźni byli trzeźwi w momencie zdarzenia. Postawiono im zarzuty nieumyślnego spowodowania śmierci oraz narażenia na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia lub ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. Teraz wiadomo, że co najmniej jeden z nich zostanie postawiony przed sądem.
Prokurator finalizuje śledztwo. Gdy spłyną wszystkie dane i dokumenty dotyczące sprawy sporządzi akt oskarżenia. Termin zakończenia śledztwa planowany jest na luty. Prokuratura poinformuje wtedy o sporządzeniu aktu oskarżenia i ostatecznych ustaleniach poczynionych w sprawie
— mówi w rozmowie z “Faktem” prok. Łukasz Wawrzyniak.
Na razie nie wiadomo, czy akt oskarżenia obejmie obu podejrzanych. Prokuratura nie ujawnia szczegółów.
Zobacz też:
60-letnia kobieta zmarła w poznańskim urzędzie miasta. Ratownicy walczyli długo
Śmierć nastolatki na Malcie. Poruszające słowa przyjaciółki
/4
East News/newspix.pl, East News
Harcerz Dominik utonął podczas obozu.
/4
– / 123RF
Obóz harcerski (zdjęcie ilustracyjne).








