Skandal we Włoszech. Kierowca karetki podejrzany o okropne czyny
Pogotowie ratunkowe, w którym pracował podejrzany, podjęło działania w celu wyjaśnienia sytuacji. We współpracy z karabinierami (rodzaj służb we Włoszech — red.) zainstalowano w tylnej części pojazdu ukrytą kamerę oraz urządzenia rejestrujące. Jak podaje CNN, wkrótce po tym, w listopadzie, zmarła kolejna pacjentka — 85-letnia kobieta transportowana z kliniki kardiologicznej do ośrodka rehabilitacyjnego. Okoliczności tego zdarzenia wzbudziły dodatkowe podejrzenia wobec kierowcy.
Czytaj też: Amerykanie wysyłają agentów ICE do Włoch. “Ta milicja zabija ludzi”
Skandal w karetce. Kierowca wzbudza podejrzenia
Mężczyzna, którego tożsamość nie została ujawniona, pracował jako członek dwuosobowego zespołu w karetce pogotowia. Jego zadaniem było zarówno prowadzenie pojazdu, jak i udzielanie pomocy pacjentom podczas transportu. Obecnie nie został aresztowany, jednak decyzją pracodawcy został zawieszony w obowiązkach służbowych.
Adwokat podejrzanego, Gloria Parigi, poinformowała, że jej klient jest wstrząśnięty oskarżeniami. — Jest zszokowany tym, co się dzieje. Podkreśla swoją niewinność w sprawie, która wywróciła jego życie do góry nogami. Oddał się do dyspozycji sądu, ponieważ nie ma nic do ukrycia” — oświadczyła.
Czytaj też: Bartosz S. zmarł w karetce po interwencji policji. Są zarzuty dla ratowników
Według śledczych wszystkie zgony miały miejsce podczas transportu karetką lub krótko po nim. W każdym z tych przypadków podejrzany znajdował się w tylnej części pojazdu, gdzie przebywali pacjenci. Sprawa pozostaje w toku, a prokuratura kontynuuje badanie okoliczności tych tragicznych zdarzeń.
Źródło: CNN
19-letni Olek błagał o pomoc w karetce. Nie przeżył. Szpital reaguje po nagraniach








