Published On: Wed, Aug 6th, 2025
Business | 2,576 views

Radymno. Pomógł zatrzymać agresora, teraz sam trafił do aresztu


Przypomnijmy, że w czwartek 31 lipca w Radymnie na Podkarpaciu doszło do brutalnego ataku 36-letniego Mateusza R., który przerwał leczenie psychiatryczne. Po kłótni z matką mężczyzna opuścił dom i zaatakował na ulicy rodzinę pani Zofii, która siedziała z dziećmi w aucie. Nie tylko zniszczył samochód, ale wywołał panikę u dzieci. Następnie furiat zaatakował przypadkową kobietę Dorotę B. († 58 l.), kopiąc ją w głowę i bijąc pięściami. Ofiara zmarła tego samego dnia w szpitalu.

Mateusza R. wrzeszczał, skopał auto rodziny pani Zofii

Zanim doszło do zabojstw, Mateusz R. zaatakował rodzinę pani Zofii. Zrobił to, gdy crodzice z dziećmi czekali na parkingu przed kościołem w Radymnie na swojego 15-letniego syna. Skopał i obił ich auto. Zdenerwowana kobieta zadzwoniła pod numer alarmowy “112”, a jej mąż ruszył za agresorem. — Cały czas byłam na linii ze służbami. Dyspozytorka kazała mi się nie rozłączać, jechaliśmy za tym furiatem. Widzieliśmy, jak ten człowiek pobił przypadkową kobietę na chodniku, a następnie próbował uderzyć mężczyznę i zaczął uciekać w stronę stacji PKP. Zajechaliśmy mu drogę od tyłu, wraz z kierowcą bmw. Wtedy mój mąż wysiadł i pomógł kierowcy bmw go zatrzymać. Pan z bmw go w ostateczności obezwładnił i doprowadził na komisariat — mówi pani Zofia. — Złożyliśmy obszerne zeznania, ale nasz koszmar zaczął się dopiero na drugi dzień, gdy poprosili, aby mąż podjechał na komendę jeszcze raz. Mówili, że coś się nie zgadzało w papierach.

/6


– / LASKAR-MEDIA

Dramat rozegrał się przed kościołem w Radymnie.

/6


– / LASKAR-MEDIA

Tutaj szaleniec zaatakował 58-letnią Dorotę B.



Source link