Proces Zbigniewa G. wstrząsnął Poznaniem. Sąd ogłosił nieoczekiwaną decyzję
Podczas procesu Zbigniew G. przyznał się do zbrodni. Ale nie potrafił wytłumaczyć powodów swojego zachowania.
Zaskakujący wyrok dla zabójcy z Poznania.
— Wbiłem jej nóż w brzuch. Upadła na ziemię i chciała krzyczeć. Zawołałem sąsiada i powiedziałem mu: zobacz, co się zrobiło — relacjonował podczas śledztwa. W sądzie mężczyzna odpowiadał tylko na pytania swojego obrońcy.
Podczas śledztwa biegli uznali, że Zbigniew G. był w znacznym stopniu niepoczytalny. Ale sprawa trafiła na wokandę. Sam oskarżony tłumaczył podczas jednego z przesłuchań, że po kolizji samochodowej nie był sobą — uskarżał się na bóle głowy, czuł się źle. To właśnie o wizytę u psychiatry pokłócił się z żoną tuż przed tragedią.
Podczas jednej z pierwszych rozpraw na sali rozpraw obecne były dzieci pary. W emocjonalnych słowach przekonywały, że ojciec był kochającym tatą, a do tragedii doszło przez chorobę.
— Doszło do tragedii w mojej rodzinie. Tata odebrał życie mamie. Ale w naszej rodzinie zawsze było wszystko dobrze. Nigdy nie było żadnych problemów rodzinnych, żadnych kłótni, bijatyk. Wzorowi matka i ojciec. Gdybym miał drugi raz się urodzić, to chciałbym mieć takich samych rodziców — mówił syn Zbigniewa G., cytowany przez sędziego.
W piątek przed południem w Sądzie Okręgowym w Poznaniu zapadł zaskakujący wyrok. Umorzył sprawę.
— Sąd przyjął, że zdolność rozpoznania znaczenia czynu przez oskarżonego z powodu mankamentów psychicznych, jakie zostały ujawnione na rozprawie i opisane w opiniach biegłych, była w znacznym stopniu ograniczona. Oskarżony w czasie czynu nie mógł pokierować swoim postępowaniem. Konsekwencją takich ustaleń jest przyjęcie konieczności umorzenia postępowania karnego przeciwko Zbigniewowi G. — uzasadnił zaskakujący wyrok sędzia Robert Grześ.
Zaraz po tym sędzia dodał, że oskarżony musi zostać poddany terapii ambulatoryjnej, ale biegli uznali, że nie ma konieczności umieszczania mężczyzny w szpitalu psychiatrycznym. Bo nie ma groźby, że popełni podobny czyn w przyszłości.
— Z uwagi na treść wyroku umarzającego postępowanie, sąd postanawia uchylić środek zapobiegawczy w postaci tymczasowego aresztowania zastosowany wcześniej wobec Zbigniewa G. i zarządzić jego natychmiastowe zwolnienie z aresztu. Prosiłbym tylko rodzinę, żeby się zaopiekowała oskarżonym. On będzie dzisiaj, za chwilę będzie zwolniony — powiedział na zakończenie sprawy sędzia Grześ.
Zaraz po słowach sędziego, mężczyzna wpadł w objęcia swoich, zapłakanych ze szczęścia dzieci.
Założyciel Amber Gold pozostaje w więzieniu. Rząd przyznaje naruszenie praw
Tragedia w Scandicci porusza mieszkańców. Szczegóły szokują
/5
P.F.Matysiak / newspix.pl
Sprawa oskarżonego o zamordowanie żony Zbigniewa G. została umorzona. Mężczyzna wychodzi na wolność. Zajęła się nim rodzina.
/5
P.F.Matysiak / newspix.pl
Sprawa oskarżonego o zamordowanie żony Zbigniewa G. została umorzona. Mężczyzna wychodzi na wolność. Zajęła się nim rodzina.








