Published On: Wed, Mar 11th, 2026
Business | 3,790 views

Polowanie w Kołobrzegu zamieniło się w tragedię. Duńczyk zastrzelił Polaka


10 listopada 2019 r. w lasach pod miejscowością Włościbórz 16 duńskich myśliwych wzięło udział w zorganizowanym przez Koło Łowieckie “Świt” polowaniu na dziki i jelenie. To miała być zwykła wyprawa — myśliwi, naganiacze, psy. Ale tego dnia polowanie zamieniło się w koszmar.

Fatalny błąd kosztował życie człowieka

Polowania dla zagranicznych gości są w Polsce popularne. Koła łowieckie zarabiają w ten sposób na swoje utrzymanie — obcokrajowcy płacą nie tylko za pobyt, ale także za każde zastrzelone zwierzę. Tak było i tym razem — polowanie miało być rutynowe.

Andrzej K., mieszkaniec Gąskowa, od lat pracował jako naganiacz. Takie polowania to dla wielu mieszkańców regionu sposób na zarobek. Ich zadanie? Przepłoszyć zwierzynę, by myśliwi mogli oddać strzał. Tak też działał pan Andrzej tej niedzieli. Nie spodziewał się, że jedna z kul zamiast w zwierzynę trafi właśnie w niego. Zginął na miejscu, a impreza myśliwych szybko się skończyła. Zaczęła się natomiast praca śledczych — policji i prokuratury.

/3


Gryń Przemysław / newspix.pl

Naganiacze mieli zadanie przepłoszyć zwierzynę z sosnowego młodnika, gdzie odpoczywała, wprost pod lufy myśliwych.

/3


Gryń Przemysław / newspix.pl

Mieczysław S. tłumaczył w Sądzie Rejonowym w Kołobrzegu jak doszło na polowaniu do tego tragicznego zdarzenia.



Source link