po 16 latach wyrok w sprawie brutalnego zabójstwa Sławomira W.
Te wydarzenia miały miejsce w nocy z 16 na 17 listopada 2010 r. Śledczy ustalili, że sprawcy, których było trzech, po dokonaniu zbrodni odcięli ofierze głowę i dłonie, a ciało Sławomira W. zakopali na terenie lasu między Zabrzem a Raciborzem. Zwłok zamordowanego nigdy nie odnaleziono.
Ciągnik przygniata chłopca podczas prac leśnych. “Wymagał natychmiastowej pomocy”
Szesnaście lat po zbrodni Sąd Okręgowy w Gliwicach wydał 3 marca wyrok wobec trzech mężczyzn oskarżonych o zabójstwo Sławomira W. Skazani to Przemysław P., skazany na dożywocie, Adam S., który usłyszał wyrok 25 lat więzienia, oraz Patryk S., skazany na 12 lat więzienia. Ten ostatni na polecenie Przemysława P. miał odciąć głowę i ręce Sławomira W. To również Patryk S. zdecydował się na współpracę z policją, stąd decyzją sądu o nadzwyczajnym złagodzeniu kary wobec niego.
Decyzja Sądu Okręgowego w Gliwicach jest nieprawomocna.
Do sądu wpłynęły już wnioski o sporządzenie pisemnego uzasadnienia wyroku przez orzekającą panią sędzię. To pierwszy krok na ścieżce do odwołania się do sądu apelacyjnego przez obronę. Teraz pani sędzia ma czas dwóch tygodni, liczony od momentu złożenia wniosku, na przesłania uzasadnienia
– wyjaśnia w rozmowie z “Faktem” sędzia Agata Dybek-Zdyń, rzeczniczka sądu w Gliwicach.
W toku postępowania odkryto, że oskarżeni byli zaangażowani nie tylko w zabójstwo. Prokuratura ustaliła, że grupa zajmowała się obrotem narkotykami na dużą skalę — co najmniej 10 kg amfetaminy i marihuany — oraz przemytem aż 230 kg środków odurzających z Holandii do Polski.
Na marginesie sprawy pojawiły się również wątki nielegalnej broni i fałszywych zeznań składanych w celu utrudnienia śledztwa.
Polska a broń nuklearna. Były doradca Trumpa: lepiej polegać na parasolach ochronnych
Dziennikarz TVN zamordowany w Parku Śląskim. Morderca od lat na wolności








