Pies wpadł do lodowatej wody. Uratował go kolega
Do niecodziennej interwencji doszło w czwartek, 12 lutego, po godz. 14. Przypadkowy spacerowicz usłyszał szczekanie małego psa i zaniepokojony sprawdził, co się dzieje. Gdy zobaczył dramatyczną sytuację, natychmiast zawiadomił straż pożarną.
Na miejsce skierowano dwa zastępy strażaków.
Ratownik w skafandrze i lina asekuracyjna
– Pies nie był w stanie samodzielnie wydostać się z wody. Działania strażaków polegały na dotarciu do psa przez jednego ratownika zabezpieczonego liną asekuracyjną, ubranego w suchy skafander do pracy w wodzie. Następnie psa ewakuowano na brzeg, gdzie zabezpieczono go kocami przed utratą ciepła – relacjonował kpt. Rafał Sawczuk, zastępca dowódcy Jednostki Ratowniczo-Gaśniczej Komendy Miejskiej Państwowej Straży Pożarnej w Gorzowie Wielkopolskim.
Akcja zakończyła się sukcesem. Owczarek został przekazany pod opiekę lekarza weterynarii.
Nie odstępował go na krok
Przez cały czas przy brzegu czekał jego mniejszy towarzysz. To właśnie on, swoim szczekaniem i nerwowym bieganiem, zwrócił uwagę przechodnia i sprowadził pomoc.
Oba psy trafiły pod opiekę weterynarzy. Dzięki szybkiej reakcji spacerowicza i sprawnej akcji strażaków historia z zamarzniętej Odry zakończyła się szczęśliwie.
Zobacz też:
Dopiero co wróciła z USA. Brutalne zabójstwo pani Zosi na Podhalu
Pogotowie dla Zwierząt zmienia miejsce. “Każda adopcja się liczy”
Schował się pod łóżkiem. Zdradziły go stopy i pies
/8
KM PSP Gorzów Wielkopolski
Mały pies nie odstępował kolegi na krok. Dzięki niemu strażacy zdążyli na czas.
/8
KM PSP Gorzów Wielkopolski
Zwierzę wyciągnęli strażacy.








