Pieroguszka podbija świat po igrzyskach. Maskotka z Katowic hitem wśród gwiazd
Podczas zimowych Igrzysk Olimpijskich w 2026 r. wydarzyło się coś, czego nie dało się przewidzieć. Obok sportowych emocji pojawił się symbol, który w ciągu zaledwie kilku dni podbił serca kibiców i zdobył ogromną popularność. Pieroguszka, czyli poduszka przytulanka w kształcie pierożka, podbija świat. Ma ją raper Snoop Dogg, amerykańska przedsiębiorczyni Martha Steawart czy Iga Świątek. Maskotka stworzona przez katowicką Spółdzielnię Socjalną Honolulu niespodziewanie stała się jednym z najbardziej rozpoznawalnych elementów towarzyszących startom polskich łyżwiarzy.
— Pieroguszka jest z nami cały czas — mówiła Magdalena Tascher, prezes Polskiego Związku Łyżwiarstwa Figurowego. Wspomniała o początkach. Przed startem na olimpiadzie łyżwiarze szukali dla siebie maskotki. Chcieli, by zapamiętano ich występ. — Miały być pierogi czapeczki zakładane przez kibiców na głowę. Zamówiłam je, ale one nie odpowiadały mi. Szukałam polskiego pieroga i znalazłam go. Zamówiłam z Katowic Pieroguszkę. Okazała się strzałem w dziesiątkę — wspominała prezes Tascher.
Katowicka spółdzielnia o niczym nie wiedziała. — Oglądam telewizję, patrzę i nie wierzę. Co tam robi nasza Pieroguszka? Chyba jakaś podróba, pomyślałem. Przyglądam się i nie wierzę. Nie wiedziałem do kogo dzwonić, gdy zobaczyłem ją w telewizji. Byłem taki szczęśliwy — wspominał pan Dominik (29 l.), uczestnik warsztatów w katowickiej Spódzielni Socjalnej Honolulu.
Katowicka spółdzielnia socjalna bije rekordy popularności
— Na igrzyskach siedzieliśmy i trzymaliśmy mocno za was kciuki. Wielkie gratulacje dla was, pierwszy raz od lat nasza kadra pojawiła się w konkursie drużynowym, nasi zawodnicy podskakiwali z Pieroguszką, działo się wiele dobrego — opowiadał Przemysław Sołtysik, prezes Spółdzielni Socjalnej Honolulu, która zajmuje się produkcją maskotek.
Po starcie polskich łyżwiarzy zaczął się szał na Pieroguszkę. Popyt przerósł możliwości malutkiej spółdzielni. Jej uczestnicy potrzebowali pieniędzy na zatrudnienie dodatkowych osób do produkcji i na zakup materiałów. Dlatego uruchomili zbiórkę. Potrzebowali 15 tys. zł, a uzbierali już ponad 50 tys. zł.
— Wywróciło nam to wszystko do góry nogami. Był hurraoptymizm, ludzie chcieli kupować, a my bez pieniędzy na zakup materiałów. Działalność spółdzielni socjalnych nie jest łatwa. Pieroguszka zmieniła wszystko. Popularność pomaga spółdzielni — zauważa Przemysław Sołtysik. — Mamy cały czas zamówienia, mamy mnóstwo pytań ze Stanów Zjednoczonych, Kanady, Australii — dodaje. Pokazuje góry kartonów z gotowymi maskotkami. To efekt ich pracy. Liczy, że teraz staną na nogi. Na pniu sprzedają się białe, z sympatyczną uśmiechniętą buźką. Kosztują 90 zł. — Schodzą jak świeże bułeczki. Wciąż nie możemy w to wszystko uwierzyć — dodaje prezes Sołtysik.
“Czujemy się potrzebni”. Uczestnicy warsztatów dumni z Pieroguszki
Spółdzielnia Socjalna Honolulu z Katowic nie spodziewała się takiego rozgłosu. Prowadzi mały sklep i zajęcia rękodzielnicze dla osób z niepełnosprawnościami. — Teraz połączyły się wszystkie spółdzielnie socjalne, żeby wyrobić się z zamówieniami. Kilkadziesiąt osób z niepełnosprawności na terenie całej Polski szyje maskotki. Zlecamy produkcję tylko przedsiębiorstwom społecznym. Łącznie to kilkadziesiąt osób. Szyją spółdzielnie w Zawierciu, Częstochowie, Zabrzu. Jeżdżę i odbieram pierogi z zakładów i warsztatów — podsumowuje Przemysław Sołtysik.
— Czujemy się potrzebni — mówią zadowoleni uczestnicy zajęć. Piotr razem z Dominikiem, Krystianem i Patrycją pracowali jako pomoc kuchenna w restauracji. Po pandemii restauracja została zamknięta. — Nie wiedziałem co dalej, aż tu nagle wpadła nam praca przy szyciu poduszek — wspomina Piotr.
Spotkanie z łyżwiarzami figurowymi. Tak rodzi się przyjaźń
— Pieroguszka to wielka satysfakcja dla pracujących niepełnosprawnych. Zatrudnieni są na umowę o pracę. Przy szyciu pracuje pięć osób. Krawcowa pracuje zdalnie, pozostałe osoby na miejscu. Uczymy się od siebie, pomagamy, to forma terapii — dodaje Zuzanna Wasiewicz, koordynatorka w katowickiej spółdzielni.
Podczas spotkania z łyżwiarzami padło wiele ciepłych słów. Sportowcy przekazali twórcom Pieroguszki wyderkę, swoją maskotkę. W zamian otrzymali maskotkę pieroga giganta, kilkakrotnie większego od dotychczasowych poduszek. Zajmie ona honorowe miejsce w Polskim Związku Łyżwiarstwa Figurowego. Przy okazji katowiczanie dostali zaproszenie na zgrupowanie kadry polskich łyżwiarzy, którzy chcą im pokazać co robią. — Pokażemy wam tajniki łyżwiarstwa, będzie cała kadra, a na końcu pójdziemy na dobre pierogi — śmiała się Magdalena Tascher.
Nietypowy cel wielkiej gwiazdy podczas igrzysk. Szuka kontaktu z Polakami, by zdobyć … “pieroga”
Ceny tej maskotki szaleją. Sekret tkwi w szczególe znajdującym się na kokardzie
/22
Deprecated_Rafał Klimkiewicz / Edytor
Spotkanie łyżwiarzy figurowych z twórcami maskotki Pieroguszki.
/22
team_pl / Instagram
Polscy łyżwiarze z sympatyczną poduszką z Katowic.








