patostreamerzy odpowiadają za przemoc. Zaskakujące słowa w sądzie
Marcin F. oraz Bartłomiej K. zaistnieli w sieci przez internetowy “spektakl” przemocy. Chcieli na tych transmisjach zarabiać. Pierwszy live zrobili z młodą kobietą w Bytomiu, następny w hotelu w Gliwicach. Potem uciekli do Egiptu. Gdy wrócili, śledczy ich zatrzymali i postawili zarzuty. Patostreamerzy trafili na 14 miesięcy do aresztu. Teraz już są na wolności, mają dozór i odpowiadają za swe czyny przed Sądem Rejonowym w Bytomiu.
Zarzuty są poważne. Dotyczą znęcania się nad kobietami, rozpowszechniania nagiego wizerunku osoby za pośrednictwem internetu bez jej zgody, usiłowanie doprowadzenia innej osoby do obcowania płciowego, spowodowanie uszczerbku na zdrowiu i kierowanie gróźb karalnych.
Szokująca transmisja z Bytomia. “W pana domu umiera osoba”
Wszystko zaczęło się 17 listopada 2023 r. w wynajętym mieszkaniu w Bytomiu przy ul. Podhalańskiej. Zrobili ohydne show z udziałem chorej dziewczyny. Upili ją, kazali wciągać proszek, a gdy była naga i zwymiotowała nie przestawali nadawać wszystkiego na żywo. Jej ubrania wyrzucili przez okno. Następnie kobietę pozostawili w stanie zagrażającym jej życiu i zdrowiu. Niby wezwali pogotowie, ale podali zupełnie inny adres. Sami uciekli.
Mieszkanie na Podhalańskiej wynajęli od Henryka J. — W nocy dostałem SMS-a z jakiegoś dziwnego numeru: “W pana domu umiera osoba. Proszę sprawdzić, co się dzieje w pana kawalerce”. W kolejnym SMS-ie był też filmik z młodą dziewczyną i tymi panami, którzy wynajęli ode mnie mieszkanie. Ona wymiotowała w łazience — mówił 23 stycznia przed sądem pan Henryk.
Jego relacja była szokująca. 63-letni właściciel lokalu czym prędzej pojechał na Podhalańską.
— Otworzyłem kluczem drzwi, bo nikt nie chciał otworzyć. Gdy wszedłem, w mieszkaniu były porozrzucane rzeczy, wymiociny i włączona kamera. Moje wejście do mieszkania było też transmitowane, o czym nie wiedziałem. Kazałem im się natychmiast wyprowadzić. Tej dziewczyny w mieszkaniu już nie było — mówi Henryk J. — Potem przyszedł kolejny SMS z nieznanego mi numeru: “Panie Henryku, uratował pan młodą dziewczynę, jest pan wspaniałym człowiekiem”.
Kolejną relację z przemocy puszczali z hotelu w Gliwicach
To jednak nie był koniec. Patostreamerzy dzień później przenieśli się do hotelu Qubus w Gliwicach. Tam doszło do kolejnych wstrząsających scen. “Kawiaq” i “Tucznik” zameldowali się tam 18 listopada 2023 r. Zaprosili też kolejną dziewczynę, wylali jej na głowę wódkę, Bartłomiej K. okładał ją butelką. Wszystko szło na żywo w internecie.
— W nocy jeden z nich nerwowo próbował się wymeldować. Chwilę później zauważyłam dziewczynę z ręcznikiem przyłożonym do głowy. Była cała zakrwawiona. Płakała i nie chciała pomocy — zeznała recepcjonistka. — Pokój był cały we krwi i w bałaganie.
Pracownicy hotelu wezwali policję. Patostreamerzy uciekli. Okazało się, że ich ofiara wymagała pilnej pomocy medycznej.
Marcin F. i Bartłomiej K. pojechali do Egiptu. Gdy wrócili do kraju, zostali zatrzymani. W areszcie spędzili kilka miesięcy, teraz odpowiadają już z wolnej stopy. Mają dozór. Jak się okazuje, Marcin F. nie stawia się na komisariacie systematycznie.
— Byłem chory, to nie mogłem się stawić na policji. Nie wiedziałem, że mogę zadzwonić i się usprawiedliwić — mówił dziś w sądzie Marcin F. Na rozprawy jednak przychodzi sumiennie, w przeciwieństwie do swojego kolegi Bartłomieja K. Widać, że chce zrobić dobre wrażenie.
“Kawiaq” w sądzie: jestem dobrym i grzecznym człowiekiem”
Na ostatniej rozprawie oskarżony Marcin F. ps. “Kawiaq” zabrał głos: — Chciałem się pochwalić, że zatrzymałem w ub. roku dwóch pijanych kierowców, w październiku i wrześniu — powiedział dumnie Marcin F. — W ogóle skończyłem szkołę, przygotowuję się do matury i jestem dobrym i grzecznym człowiekiem.
Aplauzu nie było. Czy tym wyznaniem “Kawiaq” liczy na mniejszą karę? Czas pokaże. Kolejna rozprawa 6 lutego.
Patostreamer upokarzał i upijał młode dziewczyny. Teraz w jego życiu nastąpił niespodziewany zwrot
Szokujące słowa patostreamera z Bytomia. Odczytano je na pierwszej rozprawie
/5
Materiały redakcyjne
Przed Sądem Rejonowym w Bytomiu trwa proces patostreamerów: Marcina F. (z lewej) i Bartłomieja K.
/5
Materiały redakcyjne
Proces patostreamerów “Tucznika” i “Kawiaqa” (z prawej).








