Owczarek w Zełwągach wpadł pod lód. Jego właściciel pospieszył z pomocą
Mężczyzna niezwłocznie powiadomił strażaków z Ochotniczej Straży Pożarnej w Mikołajkach i wsiadł do łódki, która była przy brzegu. Gdy druhowie dotarli na miejsce, pies był już na łódce wraz z właścicielem, jednak oboje byli wyraźnie wyziębieni. Strażacy pomogli bezpiecznie przetransportować psa i jego opiekuna na brzeg.
Właściciel uratował psa spod lodu. Straż ostrzega przed wejściem na lód
— Postawił nas na nogi komunikat, że w stawie tonie pies, jest pod lodem i próbuje się wydostać — relacjonuje jeden ze strażaków z OSP Mikołajki. — Gdy dotarliśmy na miejsce, okazało się, że właściciel przy pomocy łódki wypłynął na staw i zdążył wyciągnąć psa z lodowatej wody na pokład. Pomogliśmy bezpiecznie przetransportować pieska i jego właściciela na brzeg.
Strażacy apelują o ostrożność i przypominają, by nie wchodzić na lód, zwłaszcza w okresie dodatnich temperatur. Cienka warstwa lodu, osłabiona przez bąbelki powietrza, jest bardzo niebezpieczna. Obecnie grubość lodu może zmniejszać się nawet o centymetr dziennie, co znacząco zwiększa ryzyko załamania się tafli.
Pamiętajmy, że spacer po zamarzniętych zbiornikach wodnych to ogromne zagrożenie zarówno dla ludzi, jak i zwierząt.
Zoja tonęła w lodowatym Bałtyku
Niebezpieczne zdarzenie w Bełchatowie
/1
OSP Mikołajki
Właściciel i strażacy uratowali psa.








