Myśliwce nad Polską po rosyjskim ataku na Ukrainę. Akcja zakończona o świcie
Gwałtowne eksplozje w Dnieprze, Pawłohradzie i Zaporożu sprawiły, że siły NATO – zgodnie z procedurami – uruchomiły operowanie myśliwców w przestrzeni powietrznej państw sojuszu, w tym Polski.
— Poderwane zostały dyżurne pary myśliwskie, naziemne systemy rozpoznania i obrony powietrznej osiągnęły stan najwyższej gotowości – poinformowało Dowództwo Operacyjne RSZ.
Mieszkańcy południowo-wschodniej Polski donosili, że około godz. 3–5 rano słyszeli wyraźny huk przelatujących maszyn. To nie pierwszy taki poranek. Od czasu rozpoczęcia pełnoskalowej inwazji Rosji na Ukrainę takie sytuacje mają miejsce regularnie, zwykle podczas dużych fal ataków rakietowych.
Akcja zakończona. Wsparcie z Malborka i nie tylko
Nad ranem pojawił się nowy komunikat: ze względu na zakończenie rosyjskiego ataku, operowanie myśliwców w polskiej przestrzeni powietrznej również zostało zakończone. Siły powróciły do standardowej gotowości.
W operacji uczestniczyły także sojusznicze siły powietrzne – m.in. szwedzkie myśliwce JAS 39 Gripen stacjonujące w Malborku oraz australijski samolot wczesnego ostrzegania i dowodzenia E-7 Wedgetail.
— Dziękujemy za wsparcie sojusznikom. Informujemy, że nie zaobserwowano naruszenia polskiej przestrzeni powietrznej – dodano w komunikacie.
Rosyjski atak: ofiary i zniszczenia
W ataku ucierpiały m.in. Zaporoże i Dniepr. Zginęła co najmniej jedna osoba, a ponad 20 zostało rannych, w tym troje dzieci. Zniszczonych zostało kilkadziesiąt budynków mieszkalnych.
Ukraińskie siły zestrzeliwały pociski samosterujące i drony. To był kolejny z serii brutalnych ataków, które od 2022 r. regularnie wywołują alarmy w całym regionie, również po polskiej stronie granicy.
/12
Press service of the State Emergency Service of Ukraine in Zaporizhzhia / Reuters
Pożar po nocnym ataku rakietowym na budynki mieszkalne w Ukrainie.
/12
Stringer / Reuters
Mieszkanki Zaporoża wstrząśnięte po uderzeniu w ich blok.