Myślał o prezencie dla żony. Chwilę później był huk na moście w Warszawie
Jak ustalił Miejski Reporter, kierowca osobowego Audi uderzył w tymczasowe betonowe zapory ustawione przy pracach drogowych. Powód? Mężczyzna miał podczas jazdy zamyślić się nad tym, co kupić żonie na urodziny.
Myślał o prezencie, nie o drodze
Do zdarzenia doszło 27 marca na wysokości zjazdu na Wisłostradę. Według wstępnych ustaleń kierowca stracił koncentrację i wjechał w betonowe zabezpieczenia ustawione przy zwężeniu.
Brzmi niemal niewinnie: chwila rozkojarzenia, jedna myśl za daleko, może szybki obraz pudełka z kokardą, może pytanie, czy lepsza będzie biżuteria, perfumy, a może weekend tylko we dwoje. Tyle że warszawskie ulice nie wybaczają takich momentów.
I choć powód tej kolizji może wywołać półuśmiech, finał był już zupełnie przyziemny: huk, rozbite auto i sparaliżowany przejazd w jednym z ważniejszych punktów stolicy.
Skończyło się mandatem i punktami
Na szczęście w zdarzeniu nikt nie odniósł obrażeń. Kierowca był trzeźwy, ale to nie uchroniło go przed konsekwencjami. Za spowodowanie kolizji został ukarany mandatem w wysokości 1 tys. 500 zł. Na jego konto trafiło również 10 punktów karnych.
To dość kosztowna cena za chwilę nieuwagi. Zwłaszcza jeśli miała prowadzić do czegoś miłego.
Warszawa stanęła, autobusy utknęły
Kolizja spowodowała też spore utrudnienia w ruchu. Na czas działań służb przejazd w kierunku centrum był zablokowany i kierowcy musieli uzbroić się w cierpliwość.
W nocy wsiadał na rower i ruszał po łup. W końcu wpadł
“Worr w zakonie” złapany w Polsce. 44-letni Ukrainiec był członkiem mafii
Dachowanie BMW w Raju. Kierowca nie przeżył, trzy osoby są ranne
/8
– / Miejski Reporter / Facebook
Czarne Audi po kolizji na Moście Poniatowskiego. Auto uderzyło w betonowe zapory ustawione przy pracach drogowych.
/8
– / Miejski Reporter / Facebook
Groźnie wyglądające zdarzenie sparaliżowało przejazd w kierunku centrum Warszawy.








