Lubin. Śmierć trzymiesięcznego Gabrysia w szpitalu. Śledztwo zawieszone
Chłopczyk został przyjęty do szpitala 19 listopada 2024 r. Miał gorączkę, ale nic nie zapowiadało tragedii.
Rodzice Gabrysia mają pretensje do lekarzy, uważają, że opieka nad ich synem była niewystarczająca. Czy istotnie doszło do nieprawidłowości? Na to pytanie szuka odpowiedzi Prokuratura Okręgowa w Legnicy.
Śmierć trzymiesięcznego Gabrysia. Sekcja zwłok nic nie wyjaśniła
Zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa złożyli rodzice trzymiesięcznego chłopca. Jak ustalił reporter “Faktu”, w tej sprawie zostali przesłuchani m.in. rodzice dziecka, lekarze i pielęgniarki. Sekcja zwłok, która została przeprowadzona w Zakładzie Medycyny Sądowej we Wrocławiu, nie odpowiedziała na kluczowe pytanie, co było przyczyną śmierci malca.
18 czerwca 2025 r. Okręgowy Rzecznik Odpowiedzialności Zawodowej Dolnośląskiej Izby Lekarskiej we Wrocławiu wszczął w tej sprawie postępowanie wyjaśniające. Skargę złożyli rodzice dziecka. Sprawa jest w toku. Wyjaśnia ją również Biuro Rzecznika Praw Pacjenta w Warszawie.
Rodzice Gabrysia: “Oczekujemy od wymiaru sprawiedliwości, żeby winni ponieśli konsekwencje”
Jak na razie jednak prokuratura wydała postanowienie, o zawieszeniu śledztwa. Następuje to do czasu otrzymania kompleksowej opinii w sprawie przyczyny śmierci synka pani Agnieszki i pana Adriana. “Z informacji przekazanej przez Zakład Medycyny Sądowej w Katowicach wynika, że opinia może zostać sporządzona w terminie ok. 12-16 miesięcy od daty otrzymania postanowienia i akt sprawy. Biegłym zakreślono termin do sporządzenia ekspertyzy maksymalnie do dnia 30 października 2026 r.” — czytamy w postanowieniu.
Brakuje słów, by opisać to, co czują rodzice Gabrysia. Ich świat z chwilą śmierci ich ukochanego synka legł w gruzach. Rodzina, przyjaciele i znajomi cały czas ich wspierają w walce o dojście do prawdy i sprawiedliwości.
— Cały czas szukam sobie zajęcia, żeby o tym nie myśleć — mówi ze łzami w oczach tata chłopczyka. — Jest mi ciężko, a żonie jeszcze ciężej. Serce mi pęka, jak widzę moich kolegów idących z synami. Każdego dnia, zamiast być dobrze, jest coraz gorzej — mówi łamiącym serce głosem. — Oczekujemy od wymiaru sprawiedliwości, żeby winni ponieśli konsekwencje — dodaje na koniec rozmowy, nie mogąc powstrzymać łez.
Więcej o sprawie:
Trzymiesięczny Gabryś zmarł w szpitalu. Rodzice mają pretensje do lekarzy: “Zostawili go samego”
/10
– / Archiwum prywatne
Grób trzymiesięcznego Gabrysia Koszewara.
/10
– / Archiwum prywatne
Malutki Gabryś.