Lekarz z Katowic oskarżony o 96 przestępstw. Fałszował dokumenty onkologiczne
Prawie milion złotych w gotówce i sfabrykowane diagnozy onkologiczne stały się fundamentem mechanizmu omijania kar więzienia. Klucz do ujawnienia prawdy odnaleziono w archiwach tkanek biologicznych.
Katowice. System korupcyjny w gabinecie urologicznym
Śląski wydział Prokuratury Krajowej skierował do sądu akt oskarżenia przeciwko znanemu urologowi oraz 23 innym osobom. Lekarz, prowadzący praktykę w Warszawie, Katowicach i Częstochowie, odpowie za blisko 100 przestępstw. Głównym punktem oskarżenia jest przyjmowanie łapówek o łącznej wartości 995 tys. zł. W zamian za pieniądze medyk wystawiał dokumentację potwierdzającą rzekome, ciężkie schorzenia onkologiczne u osób mających problemy z prawem.
Jak wynika z ustaleń śledztwa prowadzonego przez Wydział do Walki z Korupcją KWP w Katowicach, lekarz w latach 2005-2024 poświadczał nieprawdę w dokumentacji 30 osób. Dokumenty te były kluczowe w postępowaniach karnych – pozwalały na odraczanie wykonania kar, uzyskiwanie przerw w odsiadce oraz uchylanie tymczasowych aresztowań.
Dowody ukryte w materiale genetycznym
Przełomem w śledztwie okazało się wykorzystanie zaawansowanych badań DNA. Śledczy z Katowic zabezpieczyli próbki tkanek, które lekarz rzekomo wyciął swoim “pacjentom” podczas operacji onkologicznych. Materiał ten był przechowywany w pracowniach histopatologicznych. Analiza genetyczna wykazała, że próbki biologiczne nie należały do oskarżonych, na których nazwiska wystawiono dokumentację.
Zeznania osób, które zdecydowały się współpracować z policją, potwierdziły ten mechanizm. Według informatora znającego kulisy sprawy, skazani precyzyjnie opisali, kiedy i za jakie kwoty kupowali status osoby chorej na raka prostaty. Młodszy aspirant Paweł Kasprzak z biura prasowego KWP w Katowicach zaznacza: “W wielu przypadkach osoby skazane na wieloletnie kary pozbawienia wolności unikały ich odbycia, powołując się na rzekome zagrożenie życia lub zdrowia”.
Wyłudzenia z NFZ i skutki prawne
Lekarz jest oskarżony nie tylko o przyjmowanie korzyści majątkowych i utrudnianie postępowań karnych, ale też o oszustwa na szkodę Narodowego Funduszu Zdrowia. Za fikcyjne leczenie onkologiczne urolog miał pobrać z budżetu państwa ponad 440 tys. zł.
Pozostałe 23 osoby zasiądą na ławie oskarżonych za wręczanie korzyści majątkowych, podżeganie do wystawiania fałszywych zaświadczeń oraz posługiwanie się nierzetelną dokumentacją przed sądami. Prokuratura zastosowała wobec oskarżonych poręczenia majątkowe na łączną kwotę 1 mln 255 tys. zł. Za zarzucane czyny grozi im kara do 10 lat więzienia. Akt oskarżenia w tej sprawie trafił pod koniec marca do Sądu Rejonowego Katowice-Wschód.
Źródła: PAP, “Gazeta Wyborcza”
Pacjenci nie mogą uwierzyć. Ceniony lekarz wyprowadzony w kajdankach
Prokuratura ma straszne podejrzenia. Lekarz z Poznania okaleczył pacjentkę?
Czeski lekarz w areszcie. Sprawa dotyczy Polek








