Księży Lasek i dramat sąsiedzki. Jacek Ż. nie odpowie karnie za zbrodnię
Do tragedii doszło 23 sierpnia 2024 r. Jacek Ż. wtargnął na posesję sąsiadki, gdzie przebywał Mirosław B., znany w okolicy rolnik. Oddał do niego dwa strzały z broni myśliwskiej, śmiertelnie raniąc mężczyznę. Następnie zamknął się w szopie, gdzie spędził całą noc. Policja otoczyła teren, a na miejsce wezwano negocjatora. Dopiero nad ranem udało się zatrzymać sprawcę.
Zastrzelił sąsiada z broni myśliwskiej w Księżym Lasku. Nie odpowie karnie za zbrodnię
Dla mieszkańców Księżego Lasku to wydarzenie było ogromnym szokiem.
– Oni się dobrze znali, Jacek często pomagał Mirkowi na polu – mówili “Faktowi” sąsiedzi. – Nikt nie rozumie, dlaczego doszło do tej tragedii. Niektórzy mieszkańcy podejrzewają, że powodem tragedii mogły być pieniądze.
Po zatrzymaniu Jacka Ż. prokuratura wszczęła śledztwo. Kluczowe znaczenie miały opinie biegłych psychiatrów i psychologów. Wyniki badań były jednoznaczne: w chwili popełnienia czynu Jacek Ż. miał całkowicie zniesioną zdolność rozumienia znaczenia swojego działania i nie mógł kierować swoim postępowaniem. Eksperci wskazali też na wysokie ryzyko ponownego zagrożenia.
Prokuratura wnioskowała o umorzenie postępowania i umieszczenie Jacka Ż. w zamkniętym zakładzie psychiatrycznym. Sąd Okręgowy w Olsztynie przychylił się do tej opinii. 29 grudnia 2025 r. postępowanie zostało umorzone ze względu na niepoczytalność podejrzanego, a on sam trafi do zakładu psychiatrycznego o wzmocnionym rygorze. Decyzja ta nie jest jeszcze prawomocna.
Młoda Polka zaginęła na Islandii. Niepokoi zdarzenie sprzed 10 dni
Szymon Cz. przed sądem za śmiertelny wypadek. Matki nie kryją żalu
/9
Bogdan Hrywniak / Newspix.pl / Facebook
Jacek Ż. nie trafi do więzienia za zastrzelenie sąsiada. Biegli uznali, że jest niepoczytalny.
/9
– / –
Jacek Ż. nie trafi do więzienia za zastrzelenie sąsiada. Biegli uznali, że jest niepoczytalny.








