Kontrowersyjny list Episkopatu. Znany duchowny zabrał głos
Kramer wskazał, że budzenie emocji jest ważne, bo to pierwszy element ludzkich poszukiwań. “Coś mnie porusza, więc wchodzę głębiej” — wytłumaczył jezuita. List specjalny, odczytany 22 marca, w piątą niedzielę Wielkiego Postu w kościołach, nawiązuje do wizyty papieża Jana Pawła II w synagodze. Ten dokument upamiętnia ważne wydarzenie z historii Kościoła, jaką jest 40. rocznica historycznej wizyty Jana Pawła II w rzymskiej synagodze. Biskupi przypominają w liście, że było to przełomem w relacji między chrześcijanami a Żydami.
Kontrowersyjny list Episkopatu. Znany duchowny zabiera głos
Ogłoszenie listu wywołało wiele negatywnych komentarzy w sieci. W wypowiedziach internautów pojawiły się antysemickie hasła, choć dokument miał właśnie z takimi zachowaniami walczyć.
Przeczytałem cały ten list i mam wrażenie, że większość z komentujących go nie czytała, ale skupiła się na słowie: “Żydzi”. Po drugie mam wrażenie, że jest też inna grupa odbiorców, w której słowo: “Żydzi”, obudziło to, co w nich zawsze było, a co jest jednym z ważnych aspektów tego listu, mianowicie: antysemityzm. W końcu, po trzecie, odczytuję go jako jeden z tekstów, który obnaża postawę, która dawno, w niektórych, była obecna, mianowicie bycie w jakimś “nowym, swoim” Kościele narodowym, politycznym i stworzonym na potrzeby jego wyznawców
— napisał w social mediach Grzegorz Kramer.
Jan Paweł II w centrum kontrowersji. List biskupów
“Mam też wrażenie, że wielu, którzy wykorzystują w dzisiejszych czasach Jana Pawła II do walki z przeciwnikami politycznymi, bardzo wybiórczo patrzy na Jego nauczanie. Zapominają, że On nie był tylko uśmiechniętym staruszkiem, ale potrafił być też bardzo surowy i czasem pokrzyczeć. Gdyby dziś żył i miał konto na X, myślę, że mocno by się wkurzył i nie był już tak mocno “kochany” przez wielu, którzy tę miłość deklaruje. Łatwo się kocha umarłych, bo można z nich wyjąć to, co pasuje. Dokładnie tak samo, jak łatwo ich o coś oskarżyć, bo nie mogą się bronić. To ten sam mechanizm” — ocenił znany jezuita.
I dodał: list warto przeczytać. Nie trzeba się zgadzać, ale warto dobrze siebie skonfrontować z emocjami, które wzbudza.
List Episkopatu dostępny jest tutaj.
Tragedia na boisku. Nie żyje siedmioletni chłopiec
Na Podlasiu pociąg zderzył się z żubrami. Utrudnienia








