hyundai wjechał pod szynobus. Dwie osoby nie żyją
Do zdarzenia doszło w sobotę, 21 lutego po godzinie 18.00. Jak przekazał nam nadkomisarz Tomasz Żerański, osobowy hyundai wjechał wprost pod nadjeżdżający szynobus.
Składem podróżowało 17 pasażerów oraz dwie osoby z obsługi. Nikt z nich nie odniósł obrażeń.
Przejazd bez rogatek
Jak ustaliliśmy, do wypadku doszło na oznakowanym przejeździe kolejowym. Był on zabezpieczony krzyżem św. Andrzeja oraz znakiem “STOP”. Nie było tam rogatek.
Siła uderzenia musiała być potężna. Samochód został odrzucony wiele metrów od torowiska i zatrzymał się na zaśnieżonym terenie obok przejazdu. Auto miało całkowicie zmiażdżony przód oraz zniszczony prawy bok od strony pasażera. Drzwi zostały wyrwane. W kabinie eksplodowały poduszki powietrzne. To jednak nie dało szans osobom podróżującym pojazdem. Obie zginęły na miejscu.
Na miejscu zaroiło się od wozów ratunkowych. Strażacy ustawili czerwony parawan, osłaniając miejsce tragedii przed wzrokiem postronnych. Używano sprzętu hydraulicznego, by dostać się do wnętrza zniszczonego pojazdu.
Policja na razie nie podaje wieku ani płci ofiar.
— Pod nadzorem prokuratora wykonujemy czynności mające na celu ustalenie wszystkich okoliczności tego wypadku — mówi “Faktowi” nadkomisarz Tomasz Żerański.
Ruch całkowicie zablokowany
Na miejscu przez kilka godzin pracowały służby. Ruch w rejonie przejazdu został całkowicie wstrzymany. Pasażerowie pociągu kontynuowali podróż podstawionym przez kolej składem.
Okoliczności tragedii wyjaśnia policja pod nadzorem prokuratury.
Zobacz też:
Potrącona i wrzucona pod drugie auto. Reanimowali ją świadkowie
“Nie było alarmu”. Polak zatruł się gazem w Norwegii
Terroryzował osiedle. Amstaff ugryzł kobietę
/1
Materiały policyjne/KMP w Ostrołęce
Siła zderzenia była ogromna. Auto zostało niemal całkowicie zmiażdżone.








