Groźne patogeny skradzione z laboratorium w Brazylii. Służby reagują
Do kradzieży doszło w lutym, jednak uczelnia dopiero teraz potwierdziła incydent. W oświadczeniu poinformowano, że rektorat natychmiast zawiadomił policję i brazylijską Narodową Agencję Nadzoru Zdrowia, a także wdrożył procedury wewnętrzne dotyczące bezpieczeństwa biologicznego.
Zdarzenie miało miejsce na Uniwersytecie w Campinas w stanie Sao Paulo. Jak donoszą tamtejsze media, w tym portal G1, niebezpieczne patogeny zniknęły z laboratorium biologicznego trzeciego stopnia bezpieczeństwa. W tego typu ośrodkach, działających w standardzie BLS-3, prowadzi się badania nad groźnymi wirusami i bakteriami, powodującymi poważne choroby i przenoszonymi drogą kropelkową.
Po kilku tygodniach działań funkcjonariusze odnaleźli skradzione materiały. Zabezpieczono je i przekazano do Ministerstwa Rolnictwa i Hodowli Zwierząt. Resort nie ujawnił, jakie dokładnie patogeny znajdowały się w środku, ale według portalu G1 wśród próbek były wirusy grypy H1N1 i H3N2, a także inne wirusy atakujące ludzi i trzodę chlewną.
Ta zbrodnia mrozi krew w żyłach. Nauczyciel oskarżony o zabójstwo 13-latki
Badacze pod lupą brazylijskich służb
W poniedziałek, 23 marca, policja zatrzymała 36-letnią Soledad Palametę M., argentyńską badaczkę specjalizującą się w bakteriologii, wirusologii i bezpieczeństwie żywności. Pracowała w tym samym instytucie, z którego zniknęły próbki. Kobieta została przesłuchana, po czym zwolniona — będzie odpowiadać z wolnej stopy.
Jej adwokat w rozmowie z mediami przekonuje, że nie ma dowodów potwierdzających winę badaczki.
W kręgu podejrzanych jest również jej mąż, Michael Edward M., weterynarz i doktorant Uniwersytetu w Campinas. Policja Federalna wskazała, że oboje mogą odpowiadać za: kradzież kwalifikowaną, oszustwo proceduralne i nielegalny transport organizmu genetycznie zmodyfikowanego.
Uniwersytet w Campinas zapewnia, że wdrożył wszystkie procedury bezpieczeństwa, współpracuje z organami ścigania i deklaruje konsekwencje wobec wszystkich osób związanych z incydentem.
Czarny Dunajec. Auto uderzyło w betonowy przepust. Wśród rannych są dzieci
To znaleźli podczas porządków na cmentarzu. Sprawą zajęła się policja








