Filip W. zaatakował dziewczynki. Sąd Apelacyjny złagodził wyrok
Sprawa Filipa W. dotyczy dwóch różnych zdarzeń, do których doszło w Rabce-Zdroju.
Pierwszy atak na małoletnią dziewczynkę, mającą mniej niż 15 lat, miał miejsce w listopadzie 2024 r. Wtedy to Filip naruszył jej nietykalność cielesną. Chociaż dziewczynka nie doznała poważnych obrażeń fizycznych, zdaniem śledczych napaść pozostawiła po sobie bardzo poważne konsekwencje psychiczne.
Kilka miesięcy później, rankiem 12 lutego 2025 r., doszło do drugiego ataku. Wtedy to 13-letnia dziewczynka szła z domu do szkoły. Napadnięta została w zalesionej części miasta. Zdaniem prokuratury Filip powalił dziecko na ziemię i, używając przemocy, próbował ją zgwałcić. Ostatecznie dziewczynce udało się uciec.
Rodzina pozbyła się opiekuna? Przerażające odkrycie w ogrodzie
Po kilku godzinach służby zatrzymały Filipa W. Kluczowe w tej sprawie okazały się nagrania z kamer miejskiego monitoringu. Mężczyzna usłyszał tym samym zarzut usiłowania zgwałcenia oraz naruszenia nietykalności cielesnej.
Ostatecznie, po licznych perturbacjach prawnych, Filip W. został skazany przez sąd pierwszej instancji na karę trzech lat pozbawienia wolności. Ukarany został za usiłowanie zgwałcenia osoby poniżej 15. roku życia. Wyrok był jednak nieprawomocny.
Od orzeczenia do Sądu Apelacyjnego w Krakowie odwołała się obrona Filipa W. Sprawa wróciła tym samym na wokandę. Sąd uznał, że Filip nie próbował zgwałcić dziewczynki, a “jedynie” doprowadzić do poddania się innej czynności seksualnej.
Tym samym wydano łagodniejszy wyrok niż pierwotnie. Filip W. został prawomocnie skazany na dwa lata oraz dziesięć miesięcy pozbawienia wolności.
Co się stało z Wojciechem? Wybierał się do znajomej. Wsiadł do auta i ślad po nim zaginął
Zatrzymany 51-latek uciekł ze szpitala. Nie żyje. Nagły zwrot w sprawie
/1
Grzegorz Momot / PAP
Zdaniem Sądu Apelacyjnego, Filip W. nie próbował zgwałcić 13-latki, a doprowadzić do innej czynności seksualnej.








