Dramatyczne sceny w New Iberia. Auto wjechało w tłum na paradzie, są ciężko ranni
Do dramatu doszło w pobliżu miejsca, gdzie odbywał się trzydniowy festiwal laotańskiej społeczności — wydarzenie to jest znane z kolorowych parad, występów i koncertów.
Według świadków auto najpierw poruszało się wolno, sprawiając wrażenie pojazdu dołączającego do pochodu. Wszystko zmieniło się w ułamku sekundy — samochód gwałtownie przyspieszył i wbił się w tłum.
Wśród rannych są także osoby podróżujące wózkiem golfowym, wykorzystywanym jako pojazd paradny.
Najpierw wjechał w jedno auto, potem w drugie. Miał 1,5 promila
Kierowca był pod wpływem?
Policja stanowa zatrzymała 57‑letniego Todda Landry’ego, który kierował pojazdem. Postawiono mu m.in. zarzuty prowadzenia pod wpływem środków odurzających, nieostrożnej jazdy, posiadania w aucie otwartego alkoholu oraz 18 zarzutów nieumyślnego spowodowania obrażeń pierwszego stopnia.
Badanie alkomatem wykazało, że 57-latek miał 0,137 promila alkoholu, niemal dwukrotność dopuszczalnego limitu obowiązującego w większości stanów USA (0,08).
Biuro szeryfa parafii Iberia przekazało, że na tym etapie śledczy nie uważają działania kierowcy za umyślne. Mógł to być tragiczny wypadek, spowodowany nieodpowiedzialnym zachowaniem starszego kierowcy.
Kilkanaście osób w szpitalu
Na miejscu błyskawicznie pojawiły się służby ratunkowe. Część poszkodowanych odniosła rozległe obrażenia, a wśród nich są osoby w stanie ciężkim. Dokładny stan zdrowia uczestników parady nie został ujawniony.
Gubernator Luizjany Jeff Landry oraz prokurator generalna stanu Liz Murrill wyrazili wsparcie dla ofiar i podziękowali służbom za szybką interwencję.
W związku z wypadkiem organizatorzy ogłosili natychmiastowe odwołanie sobotnich wydarzeń — koncertów, atrakcji i sprzedaży alkoholu.
Odwiedziliśmy kawiarnię o. Tadeusza Rydzyka. Spore zaskoczenie
Tragiczne odkrycie w centrum Wrocławia. “Ciało młodej osoby”
/1
KATC/You Tube
Mężczyzna wjechał w grupę ludzi uczestniczących w paradzie.








