Donald Trump stawia ultimatum. Iran ma 48 godzin. Potem “zapanuje piekło”
Donald Trump 26 marca poinformował o odroczeniu kolejnych ataków na Iran do 6 kwietnia. Choć wcześniej prezydent USA groził eskalacją działań militarnych, jeśli cieśnina Ormuz nie zostanie otwarta, to wycofywał się, sugerując, że Iran wydaje się otwarty na rozwiązania dyplomatyczne. Czy teraz konflikt może eskalować?
Donald Trump stawia Iranowi ultimatum. “48 godzin, zanim zapanuje tam piekło”
“Pamiętacie, jak dałem Iranowi dziesięć dni na ZAWARCIE POROZUMIENIA albo OTWARCIE CIEŚNINY ORMUZ? Czas ucieka – 48 godzin, zanim zapanuje tam piekło. BOGU niech będzie chwała!” — napisał w sobotę, 4 kwietnia, prezydent Stanów Zjednoczonych Donald Trump w swoim serwisie Truth Social.
Dziennik “Wall Street Journal” w piątkowy wieczór (3 kwietnia) podał, że Iran miał przekazać mediatorom, że nie chce spotkania z przedstawicielami USA w Islamabadzie. Minister spraw zagranicznych Iranu, Abbas Aragczi, stanowczo zaprzeczył jednak tym informacjom. Jak przekazał na platformie X, Teheran nigdy nie odrzucił propozycji rozmów pokojowych. Zarzucił też amerykańskim mediom błędne przedstawianie stanowiska Iranu.
Trump, pytany w piątek przez stację NBC News o strącenie nad Iranem amerykańskiego myśliwca F-15, odpowiedział, że to nie wpłynie na negocjacje z tym krajem. Amerykańskie siły specjalne zdołały uratować pilota maszyny, jednak drugi członek załogi wciąż pozostaje zaginiony. W rozmowie z portalem Independent Trump stwierdził, że nie jest gotowy ujawnić, jakie działania podejmie USA, jeśli poszukiwanemu oficerowi stanie się krzywda.
USA i Izrael rozpoczęły bombardowania Iranu 28 lutego. W odpowiedzi na ataki Iran uderza w cele w Izraelu, amerykańskie bazy na Bliskim Wschodzie i państwa Zatoki Perskiej. Teheran doprowadził jednocześnie do niemal całkowitej blokady cieśniny Ormuz — kluczowego szlaku eksportu ropy i gazu — co wywołało gwałtowny wzrost cen tych surowców na światowych rynkach.
(Źródło: PAP)








