Deser i kawa w szpitalu? Pacjentka z Łodzi pokazuje, jak to naprawdę wygląda
Łodzianka przebywała w szpitalu przez kilka tygodni. Jak mówi, nawet nie narzekała na jedzenie, bo było proste, ale smaczne, a zdarzało się, że i apetycznie podane. — Po prostu jem bardzo różnorodnie, a i przyznam, że po kilku dniach brakowało mi kawy, czegoś słodkiego do niej, jakiejś przekąski w czasie podwieczorku — mówi.
Zdecydowała się skorzystać z kawiarni, która znajduje się w budynku szpitala. — Należy ona do znanych w Łodzi cukierników. Pamiętałam, że kiedyś już zaskoczyła mnie “na plus” letnim ogródkiem — wspomina.
W kawiarni rachunek potrafi być… słony. Tutaj rozsądnie
Znając kawiarniane stawki, nie łudziła się, że będzie tanio. Ale, jak się okazało, ceny były przystępne. — Oczywiście zrobiłam zdjęcie swojego zamówienia i paragonu. Zapytałam znajomych, jak myślą, ile wydałam na kawę, deser i ciastko. Nikt nie zgadł. Wszyscy, jak jeden mąż, sądzili, że zapłaciłam więcej — mówi “Faktowi”. To nie był jeden z tych słynnych paragonów grozy. Deser jogurtowy z chia, kawa i ciastko kosztowały 26 zł. Tyle można wydać za samo ciastko w kawiarni i właściwie nikogo już to nie dziwi. Rachunek uznała więc za rozsądny, wziąwszy też pod uwagę wielkość porcji i oczywiście smak.
Drobna przyjemność umiliła pobyt w szpitalu
Zachęcona smakiem i ceną pacjentka chadzała tam regularnie, nie zawsze na tak bogaty zestaw, ale choćby na kawę czy deser. W kawiarni jest kilka stolików. Kameralnie i przytulnie. Poznała szczegółowe menu oraz cennik. Ciastka — w solidnym rozmiarze ptysie, napoleonki, jabłeczniki — były po 7 zł, desery na bazie jogurtu po 11 zł, kawy od 8 do 12 zł, a herbata za 5 zł. Zwróciła też uwagę, że warto przyjść wcześniej, bo smakołyki jednak szybko znikają, mając, jak widać, wielu zwolenników. W menu znajdują się także dania obiadowe. To dobry pomysł, bo przecież rodziny osób leżących w szpitalu także mogą z nich korzystać. — Te desery, rozmowy z panią pracującą na miejscu, naprawdę umiliły mi pobyt w szpitalu i nie uszczupliły zanadto budżetu — podsumowuje nasza rozmówczyni.
Czy macie równie dobre doświadczenia z pobytu w szpitalach i korzystania z oferty gastronomicznej znajdującej się na ich terenie? Piszcie na kontakt@fakt.pl. Pokazujmy zarówno złe, jak i dobre strony, by z najlepszych można było brać przykład.
Pacjent pokazał posiłki w zadłużonym szpitalu. “Aż wyjąłem telefon” [ZDJĘCIA]
Pacjentka pokazała szpitalne śniadanie i wywołała burzę. Szpital zareagował. “Niech się zamkną”
/7
Fakt.pl
Wybór w szpitalnej kafejce jest bardzo duży.
/7
Fakt.pl
W menu znajdują się także dania obiadowe.








