Brutalne zabójstwo Natalii K. w Raciborzu. Śledztwo czeka na opinię biegłych
O tym dramacie “Fakt” pisaÅ‚ już w ub.r. Do zbrodni miaÅ‚o dojść 6 października w godzinach wieczornych. To byÅ‚ dzieÅ„, gdy półtoraroczny wówczas syn Natalii K. byÅ‚ pierwszy raz w żłobku. Po jego powrocie do domu miaÅ‚o dojść do awantury, która bezpowrotnie zmieniÅ‚a życie trzech osób.
Zbrodnia w Raciborzu. Miłość, awantury i Niebieska Karta
SÄ…siedzi z bloku, z którymi rozmawiaÅ‚ “Fakt”, mówiÄ…, że Natalia i PrzemysÅ‚aw poznali siÄ™ w pracy. Na poczÄ…tku byli sobÄ… zauroczeni, mimo że dzieliÅ‚a ich spora różnica wieku. Z czasem PrzemysÅ‚aw W. miaÅ‚ stać siÄ™ zazdrosny o swojÄ… ukochanÄ…. Gdy urodziÅ‚a synka, do awantur miaÅ‚o dochodzić coraz częściej. Kilka miesiÄ™cy przed tragediÄ… rodzinie zaÅ‚ożono NiebieskÄ… KartÄ™. Lokatorzy, przyzwyczajeni do gÅ‚oÅ›nych kłótni, nie zdziwili siÄ™, że za drzwiami mieszkania znów jest awantura. W tym czasie jednak w mieszkaniu Natalii K. i PrzemysÅ‚awa W. rozegraÅ‚ siÄ™ dramat.
Chwycił za nóż. Miał zadać ukochanej 20 ciosów
— Z ustaleÅ„ Å›ledztwa wynika, że Natalia K. zostaÅ‚a zaatakowana nożem. Sekcja zwÅ‚ok wykazaÅ‚a ponad 20 ran kÅ‚utych. Jak wskazano w opinii biegÅ‚ych, przyczynÄ… zgonu byÅ‚y mnogie rany kÅ‚ute skutkujÄ…ce uszkodzeniem kluczowych narzÄ…dów wewnÄ™trznych, w tym pÅ‚uc i wÄ…troby, a także żyÅ‚y głównej, co doprowadziÅ‚o do masywnego krwotoku wewnÄ™trznego — mówi w rozmowie z “Faktem” prokurator Agata DoÅ‚hasz, szefowa Prokuratury Rejonowej w Raciborzu. — W chwili zdarzenia w lokalu przebywaÅ‚o także dziecko kobiety.
Nie wiadomo, czy mały Oskarek spał, czy był świadkiem tego przerażającego morderstwa. Śledczy na ten moment tego nie ujawniają.
Sam zgłosił się na policję
Po zdarzeniu podejrzany mężczyzna zawiózł synka do dziadków, a następnie sam zgłosił się na komisariat policji. Miał powiedzieć, że zabił swoją partnerkę, jednak od początku konsekwentnie odmawia składania jakichkolwiek wyjaśnień. Nie odniósł się ani do przebiegu zdarzenia, ani do jego motywów.
— W związku z tym, że podejrzany nie składa wyjaśnień, możemy jedynie opierać się na zeznaniach świadków — przekazuje prokurator Dołhasz. — Z tych wynika, że w związku partnerów dochodziło wcześniej do kłótni, a mężczyzna miał przejawiać silną zazdrość wobec swojej partnerki.
Śledczy podkreślają jednak, że są to jedynie ustalenia pośrednie i nie można jednoznacznie wskazać motywu zabójstwa. Śledztwo powoli zmierza do finału. Przemysław W. pozostaje w areszcie tymczasowym, który został przedłużony do 3 lipca.
— Do tego czasu prokurator zamierza zakończyć postępowanie przygotowawcze i podjąć decyzję w sprawie aktu oskarżenia — dodaje prok. Dołhasz. Obecnie czekamy na opinię biegłych psychiatrów.
Jak zaznaczają śledczy, badania sądowo-psychiatryczne są standardową procedurą w tego typu sprawach. Śledczy muszą ustalić, czy podejrzany o tę zbrodnię mężczyzna był poczytalny w chwili popełnienia czynu. Od tego zależy, czy akt oskarżenia trafi do sądu.
Co się stanie z małym Oskarkiem?
Osobną sprawą jest sytuacja dziecka, które przebywało w mieszkaniu w chwili tragedii. W Sądzie Rejonowym w Raciborzu, w IV Wydziale Rodzinnym i Nieletnich, toczy się postępowanie dotyczące wydania zarządzeń opiekuńczo-wychowawczych wobec małoletniego Oskarka. Sprawa dotyczy umieszczenia chłopca w rodzinie zastępczej oraz pozbawienia Przemysława W. władzy rodzicielskiej.
Przemysławowi W. za zabójstwo grozi kara dożywotniego pozbawienia wolności.
Kasia i Marek zostali brutalnie zamordowani. SÅ‚owa matki Å‚amiÄ… serce. “Iskierko…”
/5
Dawid Markysz / Edytor
Brutalna zbrodnia w Raciborzu. Prokuratorzy zmierzają do końca śledztwa.
/5
Dawid Markysz / Edytor
W tym bloku przy ul. Drzymały doszło do brutalnej zbrodni.








