BMW rozbiło się za rondem w Raju. Nie żyje 28-letni kierowca
Do tego śmiertelnego w skutkach wypadku doszło w nocy z 24 na 25 marca. Służby otrzymały zgłoszenie chwilę po północy. Wynikało z niego, że auto marki BMW wypadło z drogi i dachowało na trasie wojewódzkiej nr 747, na wysokości miejscowości Raj.
Ze wstępnych ustaleń wynika, że 28-letni kierowca BMW nie dostosował prędkości do warunków panujących na drodze. Wyglądało to tak, jakby próbował pokonać rondo na wprost, ponieważ wyspa nie ma żadnego wzniesienia. Następnie samochód uderzył o krawężnik na rondzie i z ogromną siłą pokonał bariery ochronne i wypadł z drogi wprost do rowu z wodą, który miał kilka metrów głębokości
— wyjaśnia w rozmowie z “Faktem” st. asp. Monika Karasińska, oficer prasowa KPP w Lipsku.
Sąsiedzka wojna o ciszę nocną na warszawskich Bielanach
W momencie wypadku w samochodzie przebywały cztery osoby. 28-letni kierowca zginął na miejscu. 22-letnia kobieta i 25-letni mężczyzna zostali przewiezieni do szpitala, z lekkimi obrażeniami. W okolicy ronda lądował również śmigłowiec LPR, który zabrał do szpitala 19-latkę będącą w stanie ciężkim.
Zabezpieczono ciało zmarłego 28-latka, które zostanie poddane sekcji zwłok. Badania pozwolą odpowiedzieć na pytanie, czy w momencie tragicznego wypadku kierowca był trzeźwy i czy nie był pod wpływem środków odurzających.
Śmierć nastolatka na Podkarpaciu. Znamy wyniki sekcji zwłok
Ciało dziecka znaleziono w reklamówce. Sąd nadzwyczajnie złagodził karę
/6
Ochotnicza Straż Pożarna w Sadkowicach
Samochód dachował w rowie wypełnionym wodą.
/6
@Ratownictwo Powiatu Lipskiego/Facebook
Na miejscu interweniowały służby.








