Amanda Wixon skazana. Przez 25 lat przetrzymywała nastolatkę
Gdy policja weszła do nędznego pokoju, poczuła odór brudu i strachu. Odnaleziona kobieta przypominała cień człowieka. Dopiero po ćwierć wieku odważyła się opowiedzieć, co robiła jej “Czarownica”.
25 lat w domowym piekle. Wyrok dla Amandy Wixon
Amanda Wixon, 56-letnia matka dziesięciorga dzieci, została skazana na 13 lat pozbawienia wolności przez Sąd Koronny w Gloucester. Ława przysięgłych nie miała wątpliwości: kobieta przez ćwierć wieku więziła bezbronną osobę, zmuszając ją do niewolniczej pracy i poddając sadystycznym torturom. Koszmar ofiary, która dziś ma ponad 40 lat, zaczął się w 1995 r. i trwał do marca 2021 r.
Ofiara, cierpiąca na znaczne trudności w nauce, nazywała swoją oprawczynię “Czarownicą”. Wixon, będąca jej prawną opiekunką, stworzyła system totalnej kontroli. Kobieta była zmuszana do sprzątania całego domu na kolanach – policja odkryła na jej stopach i kostkach bolesne modzele od stałego kontaktu z podłogą.
Lista upokorzeń ujawniona podczas procesu jest porażająca: wlewanie płynu do naczyń do gardła i chlapanie wybielaczem po twarzy; regularne bicie trzonkiem od miotły, co doprowadziło do utraty zębów; wielokrotne golenie głowy ofiary na łyso; zakaz mycia się (przez lata) przy jednoczesnym obowiązku kąpania dzieci Wixon.
Skandal w opiece społecznej w Wielkiej Brytanii. Jak ofiara zniknęła na dwie dekady?
Prok. Sam Jones podkreślił przed sądem, że ofiara “zniknęła w czarnej dziurze”. Od końca lat 90. nie było żadnych zapisów medycznych, dentystycznych ani śladów kontaktu z opieką społeczną. Kobieta była odcięta od świata, nie miała pieniędzy, mimo że od 2000 r. na konto Wixon wpływały jej świadczenia.
Ofiara żyła w pokoju przypominającym celę więzienną, nosząc stare ubrania i żywiąc się resztkami ze stołu. Sąsiedzi, którzy sporadycznie widzieli ją lata temu, twierdzili, że wyglądała jak “więzień obozu koncentracyjnego”.
Warunki przetrzymywania i interwencja policji w Gloucestershire
Tortury zakończyły się dopiero w 2021 r., gdy ofierze udało się zdobyć telefon i wezwać pomoc. — Nie chcę tu być. Nie czuję się bezpiecznie. Mandy bije mnie cały czas. Nie myłam się od lat, ona mi nie pozwala — powiedziała policjantom tuż po uwolnieniu.
Sędzia Ian Lawrie KC, cytowany przez brytyjskie media, m.in. “The Times”, podkreślił, że Wixon pozostaje w “trwałym zaprzeczeniu” wobec ogromu krzywd, jakie wyrządziła. “To nie był odosobniony incydent, to było uporczywe znęcanie się przez wiele lat” – uzasadniał wyrok 13 lat więzienia, który zapadł 12 marca 2026 r.
Ofiara przebywa obecnie pod opieką nowej, wspierającej rodziny. W liście odczytanym w sądzie napisała: “Przez 25 lat żyłam w strachu i pod kontrolą. Traktowano mnie tak, jakby moje życie, moja wolność i mój głos nie miały znaczenia. Nic nie zwróci mi straconego czasu”.
Amanda Wixon do końca nie przyznała się do winy. Zapytana przez dziennikarzy po jednej z rozpraw, czy jest potworem, odpowiedziała jedynie cynicznie: “A jak myślicie?”.
Źródła: SkyNews, BBC
Przymykała oko na to, co robił ich 7-letniej córce. Po latach dopadli ją “łowcy głów”
Tak zemściła się na kochance ojca. Nie pogodziła się z rozwodem rodziców. Teraz wraca za kratki
/5
Ben Birchall/Press Association
Amanda Wixon skazana. 25 lat domowego niewolnictwa w Anglii.
/5
Ben Birchall/Press Association/East News, Gloucestershire Police, PA Images / Alamy Stock Photo/Be&w
Goliła jej głowę i wybijała zęby miotłą. Tak “opiekunka” znęcała się nad chorą.








