Alarm w sortowni paczek w Sandomierzu. Interweniowały grupy chemiczne
We wtorek, 24 marca po godz. 18 w dużej sortowni paczek jednej ze światowych firm kurierskich w Sandomierzu zrobiło się nerwowo. Do strażaków wpłynęło zgłoszenie, że do atmosfery mogła uwolnić się nieznana substancja chemiczna. Na teren zakładu błyskawicznie zaczęły zjeżdżać wozy ratownicze.
Pracownicy skarżyli się na dolegliwości
Sytuacja od początku wyglądała poważnie. — Zgłaszający informowali, że prawdopodobnie doszło do uwolnienia do atmosfery nieznanej substancji chemicznej. W wyniku kontaktu z substancją czworo pracowników uskarżało się na złe samopoczucie — przekazał mł. kpt. Dominik Górecki z Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Sandomierzu.
Alarm w sortowni. Na miejsce ruszyły grupy chemiczne
Do akcji skierowano nie tylko strażaków z Sandomierza, ale też dwie Specjalistyczne Grupy Chemiczne. Na miejsce przyjechali również druhowie ochotnicy.
Ratownicy weszli do hali ze specjalistycznym sprzętem i zaczęli dokładne sprawdzanie całego obiektu. Pod lupę trafiły też samochody ciężarowe, które właśnie wjechały na teren sortowni z kolejnym ładunkiem paczek. Strażacy kontrolowali powietrze i miejsca, z których miał wydobywać się podejrzany zapach.
Przez chwilę nie było jasne, z czym dokładnie mają do czynienia. To tylko podkręcało napięcie. Ostatecznie strażacy nie potwierdzili obecności groźnych substancji.
— Nie stwierdzono występowania niebezpiecznych substancji chemicznych w żadnym ze wskazanych przez pracowników miejsc — dodał mł. kpt. Dominik Górecki.
Czworo pracowników, którzy poczuli się gorzej, zostało przebadanych przez ratowników medycznych. Na szczęście objawy szybko ustąpiły i nie było konieczności przewożenia nikogo do szpitala. Wszyscy pozostali na miejscu.
Tajemnica wśród tysięcy przesyłek
Co dokładnie wywołało alarm w sortowni, wciąż pozostaje wyjaśniane. Odpowiedź może kryć się w jednej z tysięcy paczek, które tego dnia przewinęły się przez halę. Na razie tajemniczy zapach i nagłe pogorszenie samopoczucia pracowników pozostają zagadką.
Cmentarze na Pomorzu okradzione. Szajka grasowała nocą. “171 grobów”
Policja szuka Piotra Gintowta ps. Małolat. Każda informacja się liczy
Niebezpieczna zabawa dzieci na dzikich łąkach. Mama 10-latka wzywała pomocy
/6
OSP Złota KSRG -/ / Facebook
Nocna akcja służb przy dużej sortowni paczek w Sandomierzu. Alarm wywołało podejrzenie uwolnienia nieznanej substancji.
/6
KM PSP Sandomierz -/ / Materiały prasowe
Czterech pracowników skarżyło się na dolegliwości.








