Adwokat chciał upić burmistrza. Szokujący wniosek w sądzie
Proces trwa już wiele miesięcy. Przebieg ostatniej rozprawy z 8 kwietnia relacjonowało Radio Wrocław. To właśnie wtedy padł jeden z najbardziej zaskakujących wniosków w całej sprawie. Adwokat burmistrza zaproponował bowiem przeprowadzenie eksperymentu procesowego, który, mówiąc wprost, polegałby na… upiciu oskarżonego.
Celem miało być sprawdzenie, jak szybko Tomasz K. jest w stanie wypić 600 ml wódki. Szokujące: sąd miałby oficjalnie nadzorować picie alkoholu.
Prokurator Kacper Zakrzewski nie krył zdziwienia i szybko sprowadził sprawę na ziemię. Podkreślił, że taki “eksperyment” stwarza bezpośrednie zagrożenie dla zdrowia, a nawet życia uczestnika. Sąd nie miał wątpliwości: wniosek został oddalony.
Pikanterii dodaje fakt, że gdyby sąd się zgodził, rachunek za wódkę pokryłby… Skarb Państwa.
2,6 promila i awantura z policją
Sprawa dotyczy wydarzeń z czerwca 2024 r. Na jednym ze skrzyżowań w Chocianowie doszło do kolizji porsche i mercedesa. Poszkodowany kierowca wyczuł od sprawcy alkohol. Zanim jednak na miejsce przyjechała policja, burmistrz odjechał.
Funkcjonariusze odnaleźli go w domu. Jak zeznawali w sądzie, Tomasz K. chwiał się, mówił niewyraźnie i był wyraźnie pijany. Miał też zachowywać się arogancko i utrudniać interwencję. Kilka godzin później badanie wykazało aż 2,6 promila alkoholu we krwi.
Burmistrz Chocianowa się doigrał. Świadek: wyzywał nas od idiotów
Nie przychodzi do sądu, grozi mu więzienie
Proces trwa od kwietnia 2025 r. Tomasz K. konsekwentnie nie pojawia się na rozprawach i nie komentuje sprawy. Sąd zdecydował natomiast o powołaniu biegłych, którzy mają ocenić jego stan psychiczny i poczytalność. To może mieć istotne znaczenie dla wyroku.
Burmistrzowi grozi do pięciu lat więzienia. Choć jego przyszłość polityczna formalnie zależy od wyborców, to już teraz pomysł z “eksperymentalnym upijaniem” przeszedł do historii najbardziej zaskakujących wniosków sądowych.








