wyrok za brutalne porwanie 16-latka. Ojciec dziewczyny prowodyrem
Według ustaleń sądu to właśnie Mariusz Z. (43 l.), ojciec nastolatki, miał być inicjatorem całej akcji. Motywem była informacja przekazana przez jego 16-letnią córkę, która twierdziła, że została upita i wykorzystana przez pokrzywdzonego chłopca. Mężczyzna — jak podkreślił w uzasadnieniu sędzia Szymon Szmyt — “czuł się w obowiązku wymierzyć karę za skrzywdzenie jego córki”. Jednak, jak zaznaczył sąd, nawet poczucie krzywdy dziecka nie usprawiedliwia tak brutalnych działań.
Brutalne porwanie nastolatka w Śremie
Do porwania doszło na ul. Kolejowej w pobliżu stacji paliw. 16-letnia dziewczyna i jej 18-letni znajomy Szymon G. współpracowali z oskarżonymi, wystawiając pokrzywdzonego na spotkanie, które zakończyło się porwaniem.
Czterech mężczyzn siłą wciągnęło 16-latka do samochodu, grożąc mu śmiercią i gwałtem przy użyciu pałki teleskopowej. Następnie wywieźli go w okolice przystani Marina w Śremie, gdzie został pobity. W samochodzie na głowę chłopaka założono foliową torbę, grożono mu pozbawieniem życia. Do gwałtu nie doszło, ale chłopak przeżył horror.
Sąd wymierzył kary oprawcom nastolatka
Oprócz Mariusza Z. na ławie oskarżonych zasiedli Franciszek G., Michał L. oraz Jarosław J. Dwóch z nich odpowiadało też za posiadanie narkotyków, a Mariusz Z. dodatkowo za nielegalne posiadanie amunicji.
Sąd Okręgowy w Poznaniu wymierzył dziś Mariuszowi Z. karę 7 lat więzienia, Franciszkowi G. (miał 17 lat w chwili popełnienia czynu) karę 5,5 roku więzienia, Michałowi L. (37 lat) — 6 lat i 2 miesiące (odpowiadał w warunkach recydywy), a Jarosławowi J. (36 lat), który kierował samochodem — 1,5 roku pozbawienia wolności.
Wobec trzech głównych sprawców porwania i usiłowania zgwałcenia nastolatka sąd orzekł pięcioletni zakaz pracy z małoletnimi oraz 30 tys. zł solidarnie tytułem zadośćuczynienia dla pokrzywdzonego. Dodatkowo Mariusz Z. musi zapłacić 300 zł za naprawienie szkody, a wraz z Franciszkiem G. — po 1 tys. zł na Fundusz Pomocy Pokrzywdzonym. Cała czwórka otrzymała też 5-letni zakaz zbliżania się do ofiary.
Mariusz Z. nie przeprosił za swe czyny
Sędzia Szmyt podkreślił, że jedynie Mariusz Z. nie przeprosił ofiary. W przypadku Franciszka G. sąd odrzucił argumenty obrony dotyczące młodego wieku sprawcy, wskazując, że “kara wychowawcza to też może być kara surowa”.
Sprawa ze Śremu pokazuje, jak dramatyczne skutki może mieć chęć “wymierzania sprawiedliwości” na własną rękę. Sąd podkreślił, że nawet najtrudniejsze rodzinne dramaty nie mogą prowadzić do łamania prawa i przemocy. Wyrok jest nieprawomocny. Niewykluczone, że strony złożą apelację.
(źródło: PAP, Fakt.pl)
Rozbili szybę i porwali 8-latka. Dramat rodzinny pod Zgierzem
Sprawa gwałtów na dzieciach w Częstochowie. Wszystko zaczęło się od tajemniczego listu
/5
Paweł Jaskółka / PAP
Sędzia Szymon Szmyt ogłosił dziś wyrok w głośnej sprawie porwania i usiłowania gwałtu na nastolatku ze Śremia.
/5
Paweł Jaskółka / PAP
Prokuratorskie akta liczyły kilka tomów.








