Pościg ulicami Warszawy zakończony dachowaniem. Pięć osób w szpitalu
Wszystko zaczęło się około godz. 1.20 w nocy z 3 na 4 kwietnia, w miejscowości Krosna‑Wieś, na zachód od Warszawy, w rejonie Podkowy Leśnej. Policjanci próbowali zatrzymać audi do rutynowej kontroli, ale kierowca zignorował sygnały świetlne i dźwiękowe. Uznał, że dobrym pomysłem będzie ucieczka przed patrolem.
Bardzo szybko do pościgu za audi włączyły się inne radiowozy znajdujące się na stołecznych drogach. Kierowca uciekał m.in. Alejami Jerozolimskimi, Południową Obwodnicą Warszawy i trasą S17
— wyjaśnia w rozmowie z “Faktem” asp. Kamil Sobótka z biura prasowego Komendy Stołecznej Policji.
Niezwykłe zdjęcia Ziemi z Kosmosu. Zapierają dech w piersiach
Pościg trwał niemal pół godziny.
Pościg trwał ok. pół godziny. Zakończył się przy węźle końcowym S17 dachowaniem pojazdu, chwilę po bardzo silnym uderzeniu w betonowe bariery. Kierowca stracił panowanie nad pojazdem. Do wypadku doszło już w okolicy Sulejówka.
Samochodem podróżowało łącznie pięć osób, w wieku od 19 do 37 lat. O własnych siłach z wraku zdołała wyjść tylko jedna. Reszta była zakleszczona wewnątrz zgniecionego auta. Strażacy, wyposażeni w specjalistyczne piły, musieli ich wyciągać. Na miejscu pracowało łącznie sześć zastępów PSP i cztery zespoły ratownictwa medycznego.
Wszyscy odnieśli ciężkie obrażenia zagrażające życiu. Chodzi o urazy klatki piersiowej, głowy czy złamane kończyny.
— dodaje asp. Sobótka. Na razie nie wiadomo, czy 24-letni kierowca był trzeźwy. Pobrano mu już krew do badania toksykologicznego. Wykaże ono, czy młody mężczyzna pił alkohol lub przyjmował środki odurzające.
Wstrząsające ustalenia po dramacie w Ujsołach. To ujawnili o kierowcy Forda
Mężczyzna był wcześniej poszukiwany
To nie koniec problemów 24-latka, ponieważ okazało się, że nie tylko ma on trzy aktywne zakazy prowadzenia pojazdów (do 2028 r.), ale jest również poszukiwany do odbycia kary więzienia. Jak przekazała nam policja, chodzi m.in. o wcześniejsze spowodowanie wypadku.
Dodatkowo wśród pasażerów znajdowała się 22-letnia kobieta, poszukiwana przez policję w Gdańsku.
Wracali z kościoła, gdy rozegrał się dramat. Wśród rannych dziecko








