Niemcy tankują w Polsce. Kolejki na stacjach przy granicy
Na zdjęciach z 3 kwietnia widać jedno: kolejki i niemieckie rejestracje. Tak wyglądał dziś Wielki Piątek na stacjach w Świnoujściu i innych przygranicznych miejscowościach. Kierowcy z Niemiec masowo przyjeżdżają zatankować w Polsce.
To efekt zmian, które weszły w życie pod koniec marca. W Polsce od 29 marca obowiązuje nowa ustawa dotycząca paliw i już 31 marca na stacjach pojawiły się wyraźne obniżki. W wielu miejscach ceny spadły średnio o około złotówkę na litrze.
Ile kosztuje paliwo za granicą? Za 100 zł zatankujesz więcej niż w Niemczech
Różnica robi swoje
Dla kierowców z Niemiec to konkretne oszczędności. Za Odrą ceny paliw wciąż są wysokie. Jak podają niemieckie media, w Wielki Piątek litr benzyny kosztuje nawet 2,28 euro (ok. 9,74 zł), a diesel 2,46 euro (ok. 10,50 zł).
W Polsce maksymalne ceny są znacznie niższe. Z najnowszego obwieszczenia ministra energii wynika, że w okresie świątecznym litr benzyny 95 ma kosztować maksymalnie 6,21 zł, a oleju 7,87 zł.
Różnica? Nawet kilka złotych na litrze.
Kolejki i obawy mieszkańców
Nic dziwnego, że kierowcy ruszyli masowo. Na stacjach tworzą się kolejki, a mieszkańcy przygranicznych miejscowości zaczynają się obawiać o dostępność paliwa.
Zdjęcia pokazują długie rzędy aut czekających na tankowanie. W wielu przypadkach większość to pojazdy z niemieckimi tablicami rejestracyjnymi.
Nowe ceny na święta
Minister energii opublikował nowe maksymalne ceny paliw, które będą obowiązywać od Wielkiej Soboty do 7 kwietnia.
Wyniosą one:
- 6,21 zł za litr benzyny 95
- 6,82 zł za benzynę 98
- 7,87 zł za olej napędowy
Diesel ma być droższy o aż 23 grosze względem wcześniejszych stawek.
Rząd uspokaja. Ale inni już przykręcili śrubę
Resort energii przyznaje, że zjawisko tzw. turystyki paliwowej istnieje, ale według rządu nie ma na razie charakteru masowego.
— To jest wzrost o kilka procent — przekazał minister energii, odnosząc się do liczby zagranicznych kierowców tankujących w Polsce po obniżkach.
Jednocześnie przyznał, że wprowadzenie ograniczeń dla kierowców z innych krajów byłoby bardzo trudne.
Tyle że takie rozwiązania już funkcjonują gdzie indziej. Na Słowacji wprowadzono przepisy, które uderzają także w Polaków. Kierowcy z zagranicznymi tablicami płacą tam więcej za paliwo niż miejscowi, a dodatkowo obowiązują limity tankowania.
Wielu ekspertów zwraca uwagę, że gdy różnice cen paliw robią się zbyt duże, rządy prędzej czy później zaczynają reagować. A to, co dziś wygląda jak okazja dla jednych, dla innych może szybko stać się problemem.
/12
Deprecated_Marcin Bielecki / PAP
W Wielki Piątek na stacjach przy granicy ustawiały się długie kolejki. Wśród kierowców dominowały auta z niemieckimi tablicami.
/12
Deprecated_Marcin Bielecki / PAP
Po obniżkach cen paliw niemieccy kierowcy ruszyli tankować do Polski.








