Dramat w Malborku. Strzał do auta i negocjacje z 39-latkiem
W środę około godziny 13 w Malborku, przy ulicy Kościuszki, padł strzał z broni pneumatycznej. Pocisk trafił w samochód. Jak potwierdziła “Faktowi” mł. asp. Martyna Orzeł z Komendy Powiatowej Policji w Malborku, 39-latek strzelał do pojazdu, w którym znajdowała się jego żona.
Strzelał do samochodu i się zabarykadował! Policyjne negocjacje w Malborku
Z ustaleń wynika, że mężczyzna najpierw zajechał jej drogę. Kobieta podróżowała ze znajomym. Napastnik użył gazu pieprzowego, a następnie oddał strzał i uciekł. Policja szybko ustaliła, że podejrzany schronił się w swoim mieszkaniu.
39-latek początkowo nie chciał go opuścić. Rozpoczęły się negocjacje, które trwały kilkadziesiąt minut. Ostatecznie policjanci zatrzymali mężczyznę — ustalił “Fakt”.
39-latek z Malborka z zarzutami
Mężczyzna usłyszał już cztery zarzuty. Dotyczą one gróźb karalnych, naruszenia nietykalności cielesnej oraz znęcania się psychicznego i fizycznego nad żoną.
W piątek mężczyzna ma zostać doprowadzony do prokuratury. Policja złożyła wniosek o zastosowanie wobec niego środków zapobiegawczych.
Czytaj także:
Błyskawiczna reakcja polskiego wojska. Systemy obrony i myśliwce w gotowości
Koszmar w Rosji: 415 osób w pociągu, który wypadł z torów
/2
Google Street View/123RF
Malbork: padł strzał, potem policyjne negocjacje i zatrzymanie.
/2
– / Google Street View
Malbork: padł strzał, potem policyjne negocjacje i zatrzymanie.








