Marcin R. oskarżony po tragedii na Pomorzu. Wjechał w czwórkę dzieci
19 marca br. do Sądu Rejonowego w Wejherowie skierowano akt oskarżenia przeciwko 34-letniemu kierowcy. Jak przekazuje prokurator Mariusz Duszyński, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Gdańsku, mężczyźnie postawiono cztery zarzuty:
- Spowodowanie w stanie nietrzeźwości i pod wpływem substancji psychotropowej wypadku drogowego ze skutkiem śmiertelnym;
- Ucieczkę z miejsca zdarzenia;
- Nieudzielenie pomocy rannym dzieciom;
- Dwukrotne prowadzenie pojazdu mimo wcześniejszego prawomocnego skazania, m.in. za jazdę po alkoholu i narkotykach.
Tym samym Marcinowi R. grozi kara nawet 20 lat więzienia.
Dwoje młodych Polaków zatrzymanych przez ABW. “Sprawa ma charakter rozwojowy”
Pijany wjechał autem w grupę dzieci
Do tragedii doszło 7 października 2025 r., po godz. 19.30, na ul. Kartuskiej (droga wojewódzka nr 224) w Łebieńskiej Hucie w powiecie wejherowskim.
Czterech chłopców — w wieku 10, 12, 13 i 16 lat — poruszało się drogą: trzech jechało na rowerach, a jeden szedł pieszo. W pewnym momencie wjechał w nich samochód osobowy.
Po przejechaniu kilkunastu metrów oskarżony zatrzymał pojazd, wysiadł i podszedł do jednego z leżących na jezdni chłopców, po czym wrócił do auta i odjechał w kierunku Pomieczyna — relacjonuje prokuratura.
10-letni chłopiec zginął na miejscu. Jeden z rannych, 12-letni Ksawery, doznał tak poważnych obrażeń, że konieczna była amputacja nogi — został przetransportowany do szpitala śmigłowcem Lotniczego Pogotowia Ratunkowego.
Dwóch pozostałych chłopców, z obrażeniami ręki, nogi i głowy, trafiło do szpitala karetką.
Po śmierci Roberta z Wielkich Oczu sąd podjął decyzję. Dwaj 17-latkowie trafili do aresztu
Marcin R. był znany policji jako pirat drogowy
Marcin R. został zatrzymany kilka godzin po wypadku w Lubaniu. Po przesłuchaniu usłyszał cztery zarzuty, a trzy dni później sąd zgodził się na jego tymczasowe aresztowanie na okres trzech miesięcy.
Śledczy podkreślają, że kierowca był wcześniej wielokrotnie karany za podobne przestępstwa drogowe. Mimo to miał konsekwentnie łamać przepisy.
Burza piaskowa w Grecji. Media: ofiara to Polak








